Joanna Kurska dała nowemu prezesowi prztyczka w nos. Disco polo jednak nie znika z TVP

Wydawało się, że TVP nie będzie już promować disco polo. Okazuje się, że Joanna Kurska podjęła inną decyzję.

Na początku września głośno było o decyzji, jaką podjął nowy prezes TVP. Mateusz Matyszkowicz na koncercie, który miał uświetnić otwarcie kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną, odmówił występu gwiazdom disco polo. W mediach natychmiast pojawiły się informacje, że tym samym szef stacji zamierza wprowadzić poważne zmiany, które oznaczałaby, że przaśny nurt muzyczny nie będzie już obecny na antenach radiowych i telewizyjnych. Wszystko jednak wskazuje na to, że fani TVP i disco polo mogą spać spokojnie. Z pewnością jeszcze nieraz usłyszą i zobaczą ulubionych wykonawców. 

Zobacz wideo Jacek Kurski zatrudnia gwiazdy, które śpiewają z playbacku. Dlaczego to toleruje?

Nowy prezes nie będzie zadowolony. Disco polo jednak nie znika z TVP

Weekendowy odcinek "Pytania na śniadanie" mógł być zaskoczeniem dla osób, które liczyły, na to że już nie zobaczą w TVP gwiazd muzyki disco polo. Wśród zaproszonych gości pojawili się Emila Sanecka z zespołu Daj To Głośniej, Radosław Liszewski z grupy Weekend oraz Jerzy Szuj z Jorrgus, którzy wraz z prowadzącymi Małgorzatą Tomaszewską i Tomaszem Wolnym wzięli udział w quizie wiedzy o disco polo. 

Jak podaje serwis Plejada.pl decyzję o zaproszeniu ich do "Pytania na śniadanie" podjęła Joanna Kurska, która po odejściu męża z zarządu TVP została szefową porannego programu.

Joanna Kurska nie chce selekcjonować widzów. Chce, żeby w jej programie też byli discopolowcy - zdradziła osoba związana z produkcją śniadaniówki.

Następca Jacka Kurskiego chciał odciąć od TVP łatkę telewizji szczycącej się promowaniem osób ze środowiska disco polo. Jak powiedział nasz informator, Mateusz Matyszkowicz uważa, że w Polsce "jest wielu innych artystów, zdecydowanie bardziej uzdolnionych, którzy zasługują na promocję". Jak widać na razie nie udaje mu się realizować tego planu.

Więcej o:
Copyright © Agora SA