Andrzej wyjechał z Plutycz. Powierzył ojcu i bratu ważne zadanie

Na kanale Gienka i Andrzeja z Plutycz pojawił się nowy materiał. Fani uczestników "Rolnicy. Podlasie" mogli zobaczyć, co działo się w gospodarstwie, gdy Onopiuk wyjechał, by załatwić sprawunki.
Andrzej z Plutycz
Fot. Youtube.com/Gienek i Andrzej Plutycze

Andrzej i Gienek Onopiukowie z "Rolnicy. Podlasie" są zdecydowanie najpopularniejszymi bohaterami telewizyjnego show. Ojciec z synem prowadzą wspólnie m.in. kanał na YouTube, gdzie często publikują materiały, pokazując, jak wygląda życie w ich gospodarstwie w Plutyczach. Tym razem fani byli świadkami sytuacji, w której Andrzej wyjechał ze wsi i zostawił z ojcem brata - Jarka, by zajęli się pracą.

Zobacz wideo Kamila Boś z "Rolnik szuka żony" walczy ze stereotypami. "Ciężko pracuje, nie tylko wyglądam"

"Rolnicy. Podlasie". Andrzej zostawił Gienka z Jarkiem. Tym się zajęli

Na początku nagrania, które zostało opublikowane w sobotę 21 lutego, Andrzej wita widzów, po czym opowiada, że tym razem wyjeżdża on do Bielska Podlaskiego, by załatwić kilka spraw. W gospodarstwie zostanie jego ojciec Gienek i brat Jarek. Jak się okazało, rolnicy mieli tym razem ważne zadanie do wykonania. Musieli przygotować zboże do zjedzenia dla zwierząt. 

Gienek i Jarek gotowali je w parniku. Na dwa wiadra pszenicy przeznaczali cztery wiadra wody. Co ciekawe, młodszy brat Andrzeja wykonując zadanie, chwalił się przy tym, że w ich gospodarstwie zostało wciąż sporo zboża, przez co zachęca widzów do jego kupna. Gdy ostatecznie Onopiuk powrócił z miasta, ocenił pracę członków rodziny. Na szczęście, wszystko poszło po jego myśli, a zwierzęta mogły dostać przygotowane jedzenie.

W Plutyczach pojawiła się tajemnicza kobieta. Tak zachowywali się rolnicy

Przypomnijmy, że we wcześniejszym filmiku od Onopiuków, mogliśmy zobaczyć w ich gospodarstwie nową postać - tajemniczą Monikę. - Bardzo mi się podoba to gospodarstwo. Bardzo dużo ma traktorów i bydła. Chcę tu zostać, ale muszę z Andrzejkiem porozmawiać - stwierdziła do kamery kobieta. W dalszej części nagrania mogliśmy zobaczyć, jak Andrzej oprowadza ją po włościach. - Jestem z gospodarki, ja wszystko umiem. (...) Andrzejku, pocałuj mnie ładnie w rączkę, weź mnie na ręce. (...) Pokażesz mi farmę. Jak tu przyjdę, żebym wiedziała - komentowała Monika, podczas zwiedzania gospodarstwa. Więcej na ten temat przeczytacie w artykule: "Nowa gospodyni w Plutyczach? Monika zawróciła w głowie Andrzejowi. 'Połóż się, kochanie. Przytul mnie'".

Więcej o: