Kryszak w Sopocie wykrzyczał "Niech żyje Trump!". W komentarzch się dzieje

Trzeci dzień Polsat Hit Festiwal stał pod znakiem kabaretów. Nie zabrakło politycznych nawiązań. Żartowano z Donalda Trumpa i polskiego ministra.
Kabareciarze na festiwalu w Sopocie wbili szpilę Trumpowi
Fot. AKPA, REUTERS/Kylie Cooper

Polsat Hit Festiwal zakończył się 24 maja. Właśnie wtedy na scenę wkroczyli kabareciarze w ramach "Sopockiego Hitu Kabaretowego. Tu i teraz". Grupa Zdolni i Skromni postanowiła nawiązać do polityki - podobnie jak Jerzy Kryszak. Satyrycy nie oszczędzali Donalda Trumpa, jak również jednego z polskich ministrów.

Zobacz wideo Górski o opolskich festiwalach za czasów Kurskiego: To było bardzo przykre

Polsat Hit Festiwal. Kabareciarze żartowali z polityków. Wbili szpilę Donaldowi Trumpowi i polskiemu ministrowi

Na sopockiej scenie zaprezentowało się wielu satyryków i kabaretów. Mogliśmy zobaczyć skecze takich grup jak: Ani Mru-Mru, Smile, K2, Kabaretu Moralnego Niepokoju czy Kabaretu Młodych Panów. Swój skecz zagrali również Zdolni i Skromni. Zażartowali z systemu kaucyjnego. Jedna z postaci udawała osobę, która przyjechała z Ameryki. - Przepraszam bardzo, a pani tak pierwszy raz przy butelkomacie? - zapytała jedna z satyryczek. - Bo ja jestem z USA - usłyszała w odpowiedzi. - A wygląd jakoś mało amerykański - komentowano dalej.

- Widziałem ostatnio w gazecie tego prezydenta z USA, to w ogóle nie był podobny, tylko był na twarzy cały pomarańczowy, normalnie, jakby go ktoś posypał przyprawą do kurczaka i wsadził do Air Fryera - stwierdził komik. - Prezydent Trump - powiedziała "Amerykanka". - Ameryka. Taki kraj marny. Co kilka lat przypadek nowy. Prezydent był biały, potem był czarny, teraz jest pomarańczowy - uznał kabareciarz. 

To nie był jednak koniec. Satyrycy ciągnęli polityczny temat. - A wie pani co, ja mam kuzyna w Ameryce. Naprawdę. Może go pani zna - powiedział występujących i pokazał zdjęcie na telefonie. - Ale on chyba od niedawna w Ameryce, co? Bo taki podobny do jednego naszego ministra - powiedziała komiczka, jasno nawiązując do Zbigniewa Ziobry. - Przepraszam, z twarzy taki Węgier trochę - usłyszała widownia. 

 

Polsat Hit Festiwal. Jerzy Kryszak nie oszczędzał Donalda Trumpa

Tego wieczora w Sopocie pojawił się również Jerzy Kryszak, który zaprezentował zgromadzonej publice swój protest song. Artysta kabaretowy znany jest z komentowania otaczającej rzeczywistości poprzez sceniczne żarty. - Kto wie, o co chodzi, że starzy i młodzi tak pędzą co siły bez tchu. Już tłum się gromadzi i wściekłość się rodzi, bo każdy chce dostać się tu. Przez śniegi Grenlandii, gejzery Islandii, przez góry, pustynie i busz. Do kraju, do raju, do Nibylandii. Bo bal już tuż, tuż - recytował satyryk, a podkładem do jego występu była piosenka Maryli Rodowicz "Niech żyje bal".

- Gdy masz kupę szmalu, zatańczysz na balu. Bez forsy wątpliwy twój los. Więc walcz ile sił, nikogo nie żałuj, bo szczęście przed tobą o włos. Bal to największy, na który nas prosi nasz Cesarz i Mesjasz i Pan. Płacisz i radość cię w górę unosi, więc módl się i tańcz, tańcz, tańcz, tańcz, tańcz, tańcz. Niech żyje Trump! - deklamował Kryszak. - On prawdziwym zrządzeniem jest losu. Berło mu dać. Już od dawna jest królem chaosu, lecz żyje tam sam. Idzie noc i zasypiasz spokojnie. Niech żyje nam. Przy nim możesz zapomnieć o wojnie. Przyjrzyjcie się sami, jak łatwo omamić trucizną płynącą ze słów. A forsa tuż obok jak groźne tsunami, chciwość zalewa nas wciąż - komentował rzeczywistość Kryszak. 

Internauci szeroko komentowali utwór Kryszaka. Niektórzy byli zachwyceni satyrykiem. "Mocne", "Świetny występ", "Kryszak jak zwykle wymiata" - pisali pod nagraniem z występem kabareciarza. Inni nie byli tak przychylni. "Panu się chyba pomyliły imprezy, to przecież kabarety", "Dajcie już spokój z tym Kryszakiem... Dawno przestał być zabawny" - czytamy w komentarzach. 

 
Więcej o: