Polsat Hit Festiwal zakończył się 24 maja. Właśnie wtedy na scenę wkroczyli kabareciarze w ramach "Sopockiego Hitu Kabaretowego. Tu i teraz". Grupa Zdolni i Skromni postanowiła nawiązać do polityki - podobnie jak Jerzy Kryszak. Satyrycy nie oszczędzali Donalda Trumpa, jak również jednego z polskich ministrów.
Na sopockiej scenie zaprezentowało się wielu satyryków i kabaretów. Mogliśmy zobaczyć skecze takich grup jak: Ani Mru-Mru, Smile, K2, Kabaretu Moralnego Niepokoju czy Kabaretu Młodych Panów. Swój skecz zagrali również Zdolni i Skromni. Zażartowali z systemu kaucyjnego. Jedna z postaci udawała osobę, która przyjechała z Ameryki. - Przepraszam bardzo, a pani tak pierwszy raz przy butelkomacie? - zapytała jedna z satyryczek. - Bo ja jestem z USA - usłyszała w odpowiedzi. - A wygląd jakoś mało amerykański - komentowano dalej.
- Widziałem ostatnio w gazecie tego prezydenta z USA, to w ogóle nie był podobny, tylko był na twarzy cały pomarańczowy, normalnie, jakby go ktoś posypał przyprawą do kurczaka i wsadził do Air Fryera - stwierdził komik. - Prezydent Trump - powiedziała "Amerykanka". - Ameryka. Taki kraj marny. Co kilka lat przypadek nowy. Prezydent był biały, potem był czarny, teraz jest pomarańczowy - uznał kabareciarz.
To nie był jednak koniec. Satyrycy ciągnęli polityczny temat. - A wie pani co, ja mam kuzyna w Ameryce. Naprawdę. Może go pani zna - powiedział występujących i pokazał zdjęcie na telefonie. - Ale on chyba od niedawna w Ameryce, co? Bo taki podobny do jednego naszego ministra - powiedziała komiczka, jasno nawiązując do Zbigniewa Ziobry. - Przepraszam, z twarzy taki Węgier trochę - usłyszała widownia.
Tego wieczora w Sopocie pojawił się również Jerzy Kryszak, który zaprezentował zgromadzonej publice swój protest song. Artysta kabaretowy znany jest z komentowania otaczającej rzeczywistości poprzez sceniczne żarty. - Kto wie, o co chodzi, że starzy i młodzi tak pędzą co siły bez tchu. Już tłum się gromadzi i wściekłość się rodzi, bo każdy chce dostać się tu. Przez śniegi Grenlandii, gejzery Islandii, przez góry, pustynie i busz. Do kraju, do raju, do Nibylandii. Bo bal już tuż, tuż - recytował satyryk, a podkładem do jego występu była piosenka Maryli Rodowicz "Niech żyje bal".
- Gdy masz kupę szmalu, zatańczysz na balu. Bez forsy wątpliwy twój los. Więc walcz ile sił, nikogo nie żałuj, bo szczęście przed tobą o włos. Bal to największy, na który nas prosi nasz Cesarz i Mesjasz i Pan. Płacisz i radość cię w górę unosi, więc módl się i tańcz, tańcz, tańcz, tańcz, tańcz, tańcz. Niech żyje Trump! - deklamował Kryszak. - On prawdziwym zrządzeniem jest losu. Berło mu dać. Już od dawna jest królem chaosu, lecz żyje tam sam. Idzie noc i zasypiasz spokojnie. Niech żyje nam. Przy nim możesz zapomnieć o wojnie. Przyjrzyjcie się sami, jak łatwo omamić trucizną płynącą ze słów. A forsa tuż obok jak groźne tsunami, chciwość zalewa nas wciąż - komentował rzeczywistość Kryszak.
Internauci szeroko komentowali utwór Kryszaka. Niektórzy byli zachwyceni satyrykiem. "Mocne", "Świetny występ", "Kryszak jak zwykle wymiata" - pisali pod nagraniem z występem kabareciarza. Inni nie byli tak przychylni. "Panu się chyba pomyliły imprezy, to przecież kabarety", "Dajcie już spokój z tym Kryszakiem... Dawno przestał być zabawny" - czytamy w komentarzach.
Tego telefonu w "Szkle kontaktowym" nie przewidzieli. Reakcje prowadzących bezcenne
Występ Steczkowskiej w Sopocie rozjuszył widzów, a Młynarska wytknęła TVN błąd
Dom z ogrodem przestał im wystarczać? Koroniewska i Dowbor wybrali nietypowe rozwiązanie
Książulo dostał list od YouTube'a. Oto, co napisano do influencera
Dolly Parton nie żyje. Gwiazda country miała 80 lat
Irlandzka modelka zaskoczona życiem w Polsce. "U mnie w kraju tak to nie wygląda"
Dolly Parton trafiła przed śmiercią do szpitala. Wiadomo, co jej dolegało
Gwiazda "Gogglebox" znów zakochana. Pochwaliła się romantycznymi kadrami
W mediach huczy o asystentce Trumpa. Jej brat mówi wprost: Ma niezdrową obsesję