Bedoes pożegnał Maję Gadowską. Te słowa chwytają za gardło

W mediach pojawiła się smutna informacja o śmierci podopiecznej Fundacji Cancer Fighters, Mai Gadowskiej. Bedoes opublikował w sieci poruszające pożegnanie dziewczynki.
Bedoes w poruszających słowach pożegnał Maję Gadowską. 'Twoja walka i uśmiech będą inspirować'
Fot. Instagram/@fundacja_cancerfighters, Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Maja Gadowska była podopieczną Fundacji Cancer Fighters. Zasłynęła dzięki piosence nagranej z Łatwogangiem - chodzi o utwór "Wszystkie marzenia". 10 lipca organizacja charytatywna poinformowała o śmierci dziewczynki. "Majeczko... Dziękujemy ci za uśmiech, którym poruszyłaś tysiące serc. Za siłę, którą dawałaś innym, i dobro, które po sobie zostawiłaś. Będzie nam ciebie ogromnie brakować. Żegnaj, Majeczko. Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach" - napisano w mediach społecznościowych. Zmarłą pożegnał również Bedoes.

Zobacz wideo Wojciechowska poznała Bedoesa. Zaimponował jej jedną rzeczą

Zmarła Maja Gadowska. Bedoes zdobył się na poruszające słowa

Bedoes rozpoczął akcję związaną ze zbieraniem funduszy dla Fundacji Cancer Fighters. Zaczęło się od utworu nagranego z Mają Mecan - "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)". Raper bardzo zaangażował się w pomoc podopiecznym, których wraz z Łatwogangiem i Robertem Lewandowskim odwiedził w szpitalu. Śmierć innej podopiecznej Fundacji Cancer Fighters, Mai Gadowskiej, bardzo go poruszyła. Bedoes udostępnił post fundacji, w którym przekazano informację o śmierci 13-latki. "Spoczywaj w pokoju, Majko. Twoja walka i uśmiech będą inspirować już na zawsze. Dziękujemy ci, wojowniczko" - napisał raper, a na kolejnym InstaStories przypomniał o utworze "Wszystkie marzenia".

Maja Gadowska zmarła w wieku 13 lat. Tak o jej diagnozie mówili rodzice 

Maja Gadowska miała 13 lat. Zmagała się z agresywnym nowotworem złośliwym kości - osteosarcome - który jest diagnozowany najczęściej u dzieci i nastolatków w okolicach kolan. Na stronie Fundacji Cancer Fighters mogliśmy dowiedzieć się, że pierwsze objawy choroby pojawiły się u Mai w 2023 roku. Wszystko zaczęło się od bólu ręki. "Początkowo nie budziło to większego niepokoju. Myśleliśmy, że może się uderzyła albo przeciążyła rękę. Ból jednak nie mijał. Wracał coraz częściej" - czytamy. 

"Wizyta u lekarza nie była taka jak zwykle. Dostaliśmy skierowania na kolejne badania i konsultacje. Z każdą wizytą narastał w nas niepokój. Potem nadszedł dzień, którego tak bardzo się obawialiśmy. Usiedliśmy w gabinecie lekarskim, słuchając słów, które brzmiały jak zły sen. Diagnoza: osteosarcoma. W jednej chwili zatrzymał się cały nasz świat. Strach, niedowierzanie, bezsilność. Tysiące myśli przebiegających przez głowę i jedno pytanie, które nie dawało spokoju: dlaczego Maja?" - przekazali rodzice Mai. 

Więcej o: