Poruszające wyznanie Agnieszki Woźniak-Starak. W trakcie poszukiwań Piotra miała ważną prośbę do przyjaciół

Agnieszka Woźniak-Starak wróciła wspomnieniami do ogromnej tragedii, jaką była śmierć jej męża Piotra Woźniaka-Staraka. Dziennikarka opowiedziała, w jaki sposób starała się radzić sobie ze stratą.
Agnieszka Woźniak-Starak
Agnieszka Woźniak-Starak, KAPiF

Agnieszka Woźniak-Starak i Piotr Woźniak-Starak byli małżeństwem od 2016 roku. 18 sierpnia 2019 roku doszło jednak do ogromnej tragedii - producent filmowy zaginął na jeziorze Kisajno. Poszukiwania trwały przez kilka dni, a jego ciało odnaleziono 22 sierpnia. Agnieszka Woźniak-Starak w programie "Prześwietlenie" wspomina, że jeszcze w trakcie poszukiwań poprosiła przyjaciół, aby skontaktowali się z psychiatrą lub psychologiem, który mógłby jej pomóc.

Zobacz wideo Tak odniosła się do jej wypowiedzi

Agnieszka Woźniak-Starak opowiedziała, jak poradziła sobie po śmierci męża

Agnieszka Woźniak-Starak w rozmowie wyznała, że gdy doszło do tragedii, wiedziała, że będzie potrzebować profesjonalnego wsparcia. - Na miejscu, jeszcze jak szukaliśmy Piotrka, to powiedziałam do naszych przyjaciół  (...) - ja bym chciała, żebyście ściągnęli psychiatrę albo psychologa na miejsce, bo ja nie jestem w stanie przewidzieć, jak zareaguję. Ja będę potrzebowała pomocy i chcę, żeby ktoś był na miejscu - wyjawiła dziennikarka.

Woźniak-Starak dodała, że była to jedna z najlepszych decyzji w jej życiu. Jak wyznała, specjalista powiedział jej, że jeśli będzie rozmawiać o tym, co się wydarzyło, pomału z biegiem czasu będą pojawiać się nowe plany, co dalej robić. Dziennikarka postanowiła zastosować się do tej rady i rozmawiała dużo z bliskimi. - My czasami, już prawie traciliśmy przytomność, straciliśmy głosy i tak dalej, ale miałam straszną potrzebę mówienia o tym i wszyscy wtedy jakoś się tak otwierali. Rozmawialiśmy o swoich emocjach, o wszystkim, o Piotrku, o tym, co się wydarzyło - opowiadała.

Dziennikarka dodała, że ten proces trwał przez wiele miesięcy, aż do czasu, gdy przyszła pandemia. Agnieszka Woźniak-Starak wyznała, że w tym momencie siłą rzeczy została odcięta od ludzi i stwierdziła, że to moment, aby odpocząć.

Agnieszka Woźniak-Starak po tragedii zmieniła podejście do życia

W tej samej rozmowie Agnieszka Woźniak-Starak opowiedziała również o tym, że ogromna tragedia, która ją spotkała, przewartościowała jej życie. - Jak ci się wali jednego dnia świat na głowę, to nagle otwierasz oczy i się orientujesz, jakie to wszystko jest nieistotne po prostu - opowiadała. - Wtedy miałam marzenie przetrwać i iść z tymi psami. Chodziłam trzy godziny po tym lesie z psami pod Warszawą i biegałam po dziesięć kilometrów, żeby jakieś endorfiny złapać - dodała. - Dostajesz takiego resetu, że nagle rozglądasz się i myślisz sobie: (...) po prostu to w ogóle nie o to w tym życiu chodzi - przyznała dziennikarka.

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą, co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.

Więcej o: