Piotr Kraśko ponownie usłyszał zarzuty. Za ten sam czyn został skazany kilka miesięcy temu

Prokuratura przedstawiła Piotrowi Kraśce zarzuty prowadzenia pojazdu bez uprawnień. Dziennikarz przyznał się do winy, jednak odmówił składania wyjaśnień.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na Gazeta.pl.

Piotr Kraśko odpowie za czyn, którego dopuścił się aż sześć lat temu. Jak dowiedział się portal tvp.info, w 2016 roku dziennikarz został zatrzymany podczas prowadzenia samochodu bez prawa jazdy. Informację potwierdziła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

Zobacz wideo Paulina Krupińska o wpadkach w telewizji

Małgorzata Socha, Tomasz KammelU Kammela luksus, a u Sochy przytulnie. Zobaczcie, jak polskie gwiazdy urządziły swoje kuchnie

Piotr Kraśko z zarzutami za prowadzenie samochodu bez uprawnień

Do sytuacji miało dojść w sierpniu 2016 roku w miejscowości Myszyniec. Siedzący na fotelu kierowcy Piotr Kraśko nie był w stanie wylegitymować się prawem jazdy, które odebrano mu dwa lata wcześniej. Mimo tego zdecydował się wsiąść za kółko.

Prowadząc na drodze publicznej pojazd mechaniczny marki BMW, nie zastosował się do decyzji prezydenta Warszawy z 22 kwietnia 2014 r. o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami silnikowymi w zakresie kategorii A i B - informuje Aleksandra Skrzyniarz.

Piotr Kraśko przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Portal przekazał również informację, że dziennikarz zgodził się na opublikowanie wizerunku.

Mikołaj Krawczyk, Dariusz KrupaKrupa i Krawczyk nie płacili alimentów. Takich przypadków w show-biznesie jest więcej

Problem Kraśki to pokłosie sprawy, która ciągnie się od 2014 roku. Dziennikarzowi odebrano wówczas prawo jazdy, jednak nie podszedł powtórnie do egzaminu, a przez kolejne sześć lat łamał przepisy. Sprawa wyszła na jaw w grudniu ubiegłego roku, gdy "Super Express" poinformował, że Piotr Kraśko usłyszał wyrok w Sądzie Rejonowym w Łomży. Kilka miesięcy wcześniej został zatrzymany bez wymaganych dokumentów przez patrol drogówki. Wówczas także przyznał się do winy, a wyrokiem sądu został skazany na 7500 złotych kary i zakaz prowadzenia pojazdów na kolejne 12 miesięcy.

To zresztą nie pierwszy raz, gdy Kraśko staje na bakier z kodeksem drogowym. W 2009 roku również stracił prawo jazdy za przekroczenie dopuszczalnej liczby punktów karnych.

Więcej o: