Odłamki zestrzelonych irańskich pocisków znalazły się nie tylko w lubianym przez Polaków Dubaju, ale i w Jordanii. Wiemy, że mieszkańcy Zjednoczonych Emiratów Arabskich starają się zachować spokój w obliczu wielu fałszywych komunikatów i wybuchów. W Ammanie obywatele przywykli do alertów, o czym informuje syn Beaty Tadli.
Syn dziennikarki mieszka obecnie w Ammanie i przywykł do tego, że wszelkie komunikaty i niepokojące dźwięki są tutaj na porządku dziennym. - Jordańczycy przyzwyczajeni są do dźwięku syren i tego, że gdzieś w ogródku "coś się pali". Pamiętajmy, że to ostatni kraj w regionie, który jest stabilny, zamożny i rozwijający się. Dlatego życie tu toczy się normalnie - poinformował nas Kietliński. Przypomniał o wielkim poście w islamie, który niedawno się rozpoczął. - Trwa ramadan, więc ulice za dnia są puste, a wieczorem wracają do życia - dodał.
Podejście mieszkańców Jordanii do alarmów jest jednak inne niż w pozostałych krajach. - Pierwszego dnia wojny byłem w lokalnej galerii sztuki na premierze nowej kolekcji rękodzieła mojego kolegi. Wyły syreny, a my piliśmy herbatę i słuchaliśmy muzyki. Wieczorem widziałem pierwsze pociski Iranu, które były zestrzeliwane w okolicy Ammanu. W mieście, jak i w okolicy spadły odłamki, ale nie wyrządziły szczególnych szkód - przekazał Kietliński.
- Od tamtej pory syreny wyją cyklicznie - głównie w nocy i rano. Nawet dziś idąc do kawiarni, widziałem akcję jordańskich sił zbrojnych i zestrzeloną w oddali rakietę. Natomiast służby robią wszystko, żebyśmy w mieście czuli się bezpiecznie. Mają setki hektarów pustyni, nad którą starają się wykonywać takie manewry - dodał następnie.
Skala konfliktu nie jest znana i nie wiemy, ile dalej potrwa napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie. Kietliński wspomniał, że nie może na razie wrócić do ojczyzny. - Mój lot został odwołany. Nie latają tu żadni europejscy przewoźnicy. Jedyną szansą jest wyprawa do Egiptu lub zakup drogich biletów liniami Royal Jordanian, które korzystają z okien czasowych i przy "zielonym świetle" wykonują loty do Europy i nie tylko - przekazał nam syn dziennikarki. Nie ma na razie żadnej pewności, czy będzie mógł opuścić bezpiecznie Jordanię na początku marca.
Kultura napiwków dzieli Polaków. Krzan mówi wprost, jaką kwotę zostawia obsłudze
Taki majątek ma Alicja Bachleda-Curuś. Kwota zwala z nóg
Wykształcenie Edwarda Miszczaka może zaskoczyć. Nie ma nic wspólnego z mediami
Skandaliczne zachowanie Skolima w towarzystwie dzieci. Jeżowska nie wytrzymała
Dopiero teraz wyemitowano ostatni wywiad z Janem Fryczem. "W dziwnych czasach żyjemy"
Laskowska komentuje aferę wokół "Ambasadorów Pamięci Powstania". "Mam przepraszać za piękno?"
Hyży komentuje decyzję Nawrockiego. "Żłobek już nie może, a rodzic?"
Trump chciał upokorzyć swojego przeciwnika. Wspomniał o... jego matce. "Dostanie burę"
Drzyzga zamieniła Warszawę na taki azyl. Wystarczy spojrzeć, co ma tuż za oknem. "Czuję się wolna"