1 marca Agnieszka Hyży opublikowała w sieci życzenia urodzinowe dla swoich pasierbów - Wiktora i Aleksandra. Pochwaliła się zdjęciem męża z nastolatkami, które zostało wykonane pod posiadłością z filmu "Kevin sam w domu". "Właśnie skończyli 14 lat. (...) Od blisko 12 lat patrzę, jak rosną. Jak się zmieniają. Jak z małych chłopców, stają się duzi. Jak zaczynają mówić inaczej, myśleć inaczej, patrzeć na świat po swojemu, nawet jeśli czasem to nas zaskakuje i irytuje. Nawet jeśli nie zawsze jest łatwo" - pisała na swoim instagramowym profilu. Publikacja wywołała żywą dyskusję.
Niedługo po publikacji postu o urodzinach synów Grzegorza Hyżego prezenterka otrzymała sporo wiadomości od swoich obserwatorek, które również żyją w patchworkowych rodzinach i mierzą się z trudnościami związanymi z codziennym funkcjonowaniem. "Piszecie, jak wiele problemów wniosły w wasze życie dzieci z poprzednich związków waszych partnerów. Staram się każdej z was odpisywać, ale trudno wchodzić w długą dyskusję z każdą osobą. Dlatego napiszę jedno bardzo ważne zdanie, drogie panie. To nie dzieci wniosły problemy w wasze życie. Najczęściej to dorośli. To ich postawa, działania i słowa tworzą napięcia" - zaczęła na InstaStories.
Hyży wspomniała o tym, że w przeszłości również mierzyła się z trudnymi emocjami i nie zawsze była zadowolona ze swojego zachowania. Korzystała ze wsparcia. "Ile razy sama powiedziałam o jedno słowo za dużo. Ile razy niepotrzebnie skupiłam się na dzieciach, upatrując w nich problemu czy winy. Wstydzę się tego. Ale z drugiej strony, z pomocą mądrzejszych ode mnie zrozumiałam, że być może musiałam przez to przejść, żeby coś zobaczyć i zrozumieć" - dodała.
W dalszej części wpisu Hyży zaznaczyła, że funkcjonowanie w rodzinach patchworkowych często bywa trudne i wymaga pracy. "Można się nauczyć. Można przywyknąć. Można oswoić. Można wypracować sposoby, by to nie było destrukcyjne" - napisała. Na koniec zwróciła się z apelem do obserwatorek i podkreśliła, że to dorośli ponoszą odpowiedzialność za swoje decyzje.
"Nie rzucajcie partnera i nie rozwalajcie kolejnej rodziny z powodu dzieci. Nie szukajcie w nich winy ani wymówek. Wina leży po stronie dorosłych i to my musimy brać za nią odpowiedzialność. A jeśli wyczerpiecie wszystkie możliwości rozmów, terapii, kompromisów i wyrozumiałości... Wtedy idźcie dalej" - czytamy.
Alicję Janosz ostrzegano przed Wojewódzkim. "To mnie zwaliło z nóg"
Kolejna para z "Rolnik szuka żony" spodziewa się dziecka! "Czekamy na nasze maleństwo"
To działo się na zajęciach z Zapendowską. Janosz po latach wyjawiła szczegóły
"Gościa nie obchodzi...". Ekspertka: Hotel Gołębiewski zalicza wpadkę po wpadce po wizycie Książula
Syn Rozenek pochwalił się projektem butów na paryskiej uczelni. Takiego modelu nie spotkacie na ulicy
Ralph Kaminski oburzony tym, co spotkało go w Krakowie. "Zaraz dostaniesz w pysk"
Ponownie przesłuchali kierowcę z wypadku, w którym zginął Litewka. Wiadomo, co powiedział
Po odwołanym występie wybuchła burza. Kabaret Skeczów Męczących reaguje na krytykę
Powiedziała: "Drażni mnie, że Ukrainki mają superciuchy". Korwin Piotrowska komentuje