Niepokojące sceny na koncercie Harry'ego Stylesa. Wszystko się nagrało

Harry Styles przestraszył fanów podczas koncertu w Londynie. Fani nagrali, co wydarzyło się na scenie.
Harry Styles
Fot. Youtube.com/Q with Tom Power, X.com/harryitanews

Harry Styles jest obecnie jednym z najpopularniejszych artystów muzycznych na świecie. Aktualnie 32-letni wokalista promuje swój nowy album "Kiss All The Time. Disco, Occasionally" i koncertuje. Styles jest przy tym rezydentem na Stadionie Wembley w Londynie. Podczas jednego z jego ostatnich występów w stolicy Anglii doszło do niepokojącej sytuacji.

Zobacz wideo Kupicha tak dba o formę w sezonie koncertowym. Mówi o swoich nawykach

Harry Styles przeraził fanów w Londynie. Po chwili wyjaśnił, co się stało

W ostatnich dniach media społecznościowe obiegło nagranie fanki Stylesa, która podczas koncertu 26 czerwca nagrała niepokojący moment z jego występu. Podczas wykonywania piosenki "As It Was" Harry wykonał swój charakterystyczny ruch sceniczny i wypluł w powietrze wodę. Po chwili muzyk odwrócił się jednak, ukląkł i ostatecznie położył na scenie. Fani wstrzymali na moment oddech. Okazało się, że Styles zachłysnął się wodą.

Po szybkim dojściu do siebie Harry wstał i pomachał do publiki. Wyjaśnił również, co dokładnie się stało. - Po prostu wpadło w niewłaściwe miejsce. Wszystko w porządku, wszystko w porządku - powiedział na opublikowanym przez fankę nagraniu, uspokajając widownię. 

Fani martwili się o Harry'ego Stylesa. "Nikt nie przyszedł i nie sprawdził, co z nim?"

Pod nagraniem z koncertu prędko pojawiło się wiele komentarzy fanów muzyka. Internauci nie kryli, iż cała sytuacja bardzo ich przestraszyła. Odnieśli się przy tym do faktu, iż w ostatnich dniach w Anglii, podobnie jak w Polsce, panowała wysoka temperatura. Ich zdaniem, Styles powinien bardziej na siebie uważać. "To przerażające, jak on walczy o oddech, a stadion skanduje jego imię" - napisała jedna z wielbicielek artysty.

Z drugiej strony użytkownicy byli również zaskoczeni, iż po incydencie nikt z ekipy Stylesa nie zainteresował się jego stanem zdrowia. Wyrazili swoje dodatkowe zaniepokojenie w komentarzach. "Dlaczego nikt nie przyszedł i nie sprawdził, co z nim?", "Nikt nie podbiegł, żeby sprawdzić, czy wszystko w porządku...", "Powinni bardziej o niego zadbać" - mogliśmy przeczytać pośród licznych wpisów. Portal People próbował skontaktować się w tej sprawie z przedstawicielami muzykami. Dotychczas nie otrzymali jednak odpowiedzi.

Więcej o: