Ralph Kaminski oburzony tym, co spotkało go w Krakowie. "Zaraz dostaniesz w pysk"

Ostatnia wizyta Ralpha Kaminskiego w Krakowie nie należała do udanych. Piosenkarz opisał w sieci problemy, z jakimi musiał zmierzyć się podczas podróży.
Ralph Kaminski
Fot. KAPiF.pl

Gwiazdy często wykorzystują media społecznościowe, by opowiadać o swoich prywatnych doświadczeniach i spostrzeżeniach z codziennego życia. Nieprzyjemną relacją z podróży po Krakowie podzielił się ostatnio Ralph Kaminski. Piosenkarz nie krył oburzenia tym, co go spotkało w stolicy Małopolski. 

Zobacz wideo Ralph Kaminski o stawkach artystów. "To są plotki! To jest nieprawda!"

Ralph Kaminski z problemami w Krakowie. "Jest XXI wiek" 

"Lato, poniedziałek, Kraków - na dworcu w Krakowie nie można rozmienić 20 złotych na drobne a przechowalnie bagażu są tylko na monety. W okienku starsi pan i pani niemiło mówią, że nie wolno im wymieniać. Co mam zrobić, pytam? Nie dostaję odpowiedzi. Odpowiedź jest milczeniem" - zaczął we wpisie Ralph. Na szczęście piosenkarz spotkał uprzejmą dziewczynę w kawiarni, która wymieniła jego gotówkę na drobniaki. Niestety na tym jego problemy się nie skończyły. 

"Próbuję złapać taksówkę z postoju do rynku, by szybko załatwić sprawę w okolicy Piwnicy Pod Baranami - postój przy galerii. Pytam, czy można kartą? Wszędzie tylko gotówka. Mówię: 'Panowie, jest XXI wiek'" - relacjonował dalej Ralph. I wtedy wydarzyło się coś, czego kompletnie się nie spodziewał. "Jeden z kierowców mówi: 'Bo zaraz dostaniesz w pysk!'. Ja w szoku, ale i tak nie wożą na licznik, tylko się targują, chcą zedrzeć, ile się da. Sami nie znoszą Uberów czy innych Boltów, ale nie da się inaczej jeździć, przynajmniej w Krakowie" - opowiadał. To jednak nie wszystko. 

Ralph Kaminski nie będzie wspominał Krakowa zbyt dobrze 

Po załatwieniu spraw Ralph wrócił na stację. Gdy już myślał, że uda mu się odpocząć w pociągu, spotkała go kolejna przykra niespodzianka. "Pociąg przepełniony, klimatyzacja tylko 'naturalna' - otwarte okna., co i tak mało co daje. Leje się ze mnie, nie tylko ze mnie, obyśmy cało dojechali. Chyba od tego gorąca wszyscy powariowaliśmy" - pisał. W komentarzach fani Kaminskiego dzielili się własnymi historiami związanymi z PKP i taksówkarzami. Niektórzy odradzali branie taryf spod galerii. Inni z kolei nie mogli uwierzyć, że nie można było za nie zapłacić kartą. Jedno jest jednak pewne. Następnym razem, gdy Ralph odwiedzi Kraków, będzie zdecydowanie lepiej przygotowany. 

Więcej o: