42 stopnie na scenie i tłumy na koncercie. Martyniuk o fanach: Ja to bym tam nie wytrzymał nawet pięciu minut

Za nami upalny weekend, który dał się we znaki również Zenkowi Martyniukowi. Piosenkarz zagrał trzy koncerty i nie ukrywał, że było to trudne doświadczenie.
Zenek Martyniuk
Fot. KAPIF.pl

Miniony weekend stał pod znakiem upałów, które można było odczuć niemal w całej Polsce. O niezwykłej gorączce mógł się przekonać również Zenek Martyniuk. 28 czerwca wyruszył w trasę po kraju. Najpierw odwiedził Tomaszów Mazowiecki, a później wyruszył na Śląsk. Najpierw wystąpił w Bytomiu, a na końcu pojawił się na Stadionie Śląskim w Chorzowie. W najnowszym wywiadzie muzyk ujawnił, jak sobie poradził z sytuacją. Okazuje się, że organizatorzy się przygotowali. 

Zobacz wideo Ekspertka IMGW o fali upałów i o upalnym, pełnym burz lecie

Zenek Martyniuk wprost o koncertach w upałach. Tak sobie poradził 

Zenek Martyniuk w rozmowie z "Faktem" ujawnił, że obawiał się, iż trudno będzie mu śpiewać. Okazało się, że organizatorzy się przygotowali. - Pierwszy koncert graliśmy o 17, tam były 42 stopnie na scenie. Myślałem, że będzie ciężko, ale daliśmy radę, bo na scenie były profesjonalne, duże wiatraki, także wszystko super - opowiadał lider zespołu Akcent. Wokalista był również pod wrażeniem tego, jak reagowała publika, która nie miała nad sobą zadaszenia. - Tam była masa ludzi. Ja to bym tam nie wytrzymał nawet pięciu minut. My mieliśmy zadaszenie, a oni nie - komentował. 

Prezenterzy pogody radzą, co zrobić, by zadbać o siebie w upałach

O to, jak dbać o siebie w trakcie upałów, zapytaliśmy ekspertów - prezenterów pogody. - Przede wszystkim szukam cienia w każdej wolnej chwili. Jestem na zewnątrz wtedy, kiedy muszę - mówi nam Klaudia Kroczek. - Zawsze mam przy sobie butelkę wody, butelkę wody kokosowej (bardzo nawadnia) i wachlarz, którego używam nawet podczas wejść na żywo do TV. Jeśli ktoś nie ma wachlarza, można spacerować z parasolem, który ochroni was przed słońcem - polecała.

Jak zaznaczył Bartek Jędrzejak "taki upał jest bardzo niebezpieczny". - Przede wszystkim pijemy. Nawadniamy organizm. Cały dzień systematycznie pijemy wodę. Około trzech litrów. Pocąc się, organizm się chłodzi, ale też pozbywa wody. Krew jest gęsta, a serce musi ciężej pracować. Dlatego w taką pogodę trzeba przede wszystkim uważać na seniorów i dzieci - podkreślił prezenter znany z "Dzień dobry TVN". Tutaj poznacie więcej wskazówek: Jak przetrwać rekordowe upały? Pogodowi eksperci zdradzili swoje sposoby

Więcej o: