Brzoska traci cierpliwość. "Nie zamierzam tego więcej ignorować"

Rafał Brzoska powrócił do kwestii sporu z Metą. W nowym poście w mediach społecznościowych nie krył, że ponownie koncern mocno mu podpadł.
Rafał Brzoska
Fot. KAPiF

Rafał Brzoska od wielu miesięcy otwarcie mówi o swoim sporze z koncernem Meta, do którego należą Facebook i Instagram. Biznesmen wkroczył nawet na ścieżkę sądową w sprawie m.in. o masowe wykorzystywanie jego wizerunku w fałszywych reklamach inwestycyjnych. Teraz powrócił do tej kwestii, zamieszczając w sieci emocjonalny wpis. Ponownie w mediach społecznościowych pojawiły się deepfake'owe posty z jego wizerunkiem. 

Zobacz wideo Donald Tusk powierzył deregulację Rafałowi Brzosce. Biznesmen może nie być tak entuzjastyczny

Rafał Brzoska uderza w Metę. "Twarz ma się tylko jedną"

"Mam tego dość! Tak działa Meta w Polsce, od ponad dwóch lat tolerując fake newsy i scamy, wykorzystujące mój wizerunek oraz wizerunki wielu innych osób publicznych" - zaczął w nowym wpisie Brzoska, zamieszczając do tego screen wpisu, na którym widać przerobiony kadr, gdzie rzekomo miałby stać w kajdankach w otoczeniu policji. "Kiedy moje małoletnie dzieci wysyłają mi takie screeny i pytają: 'Tato, o co chodzi?', nie zamierzam tego więcej ignorować. Zwłaszcza mimo korzystnych rozstrzygnięć polskich sądów w mojej sprawie uznających odpowiedzialność tego g********o portalu" - kontynuował biznesmen. 

Brzoska wprost wymienił dalej osoby, które pracują w polskim oddziale Mety, wzywając je do działania. "Polskie kierownictwo Meta wie o problemie doskonale. Dlatego warto zapamiętać osoby odpowiedzialne za polski rynek, gdy będą szukać pracy lub lobbować w Polsce. (...) Nie będzie można powiedzieć: 'nie wiedzieliśmy'. Wiecie od ponad dwóch lat. Ambicje zawodowe są ważne. Twarz ma się tylko jedną. Ciekawe, gdyby wasze twarze pokazać w kajdankach, jaka byłaby reakcja?" - skwitował na koniec. 

Tak o sporze z koncernem Rafał Brzoska mówił kilka miesięcy temu

Przypomnijmy, że Brzoska wypowiadał się na ten temat m.in. w grudniu ubiegłego roku, gdy gościł w podcaście Małgorzaty Rozenek-Majdan "Z bliska" w Gazeta.pl. To właśnie wtedy biznesmen wyznał, że pierwsze efekty walki z gigantem już się pojawiły. - Mamy sukces polegający na tym, że mamy zabezpieczenie - tłumaczył Brzoska, informując, że pojawienie się fałszywych reklam miało skutkować karą finansową dla koncernu. Liczył on bardzo na większy przełom w sprawie. - Myślę, że dojdzie do takiego momentu, w którym koncern będzie musiał zapłacić, i to będą miliardy - skomentował w podcaście. Więcej o tym przeczytacie w artykule: "Brzoska wraca do konfliktu z Metą. Gigant może zapłacić olbrzymie kary".

Więcej o: