Więcej podobnych wiadomości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
W ostatnich dniach do mediów trafiają niepokojące doniesienia o nękaniu znanych osób lub ich rodzin telefonami z groźbami lub nieprawdziwymi informacjami o śmierci. Po Marcinie Matczaku i Hannie Gill-Piątek kolejna osoba doświadczyła zastraszania, a była nią córką redaktora naczelnego "Newsweeka". Tomasz Lis poinformował o tym na Twitterze.
Pola Lis to starsza córka Tomasza Lisa, która poszła w ślady sławnych rodziców i jakiś czas temu podjęła współpracę z "Przeglądem Sportowym".
Do mojej starszej córki przed chwilą ktoś zadzwonił, grożąc, ze wkrótce zostanie zamordowana (całość okraszona bluzgami). Źle się bawicie, łajdacy. Nikogo nie wystraszycie ani nie zastraszycie. Budzicie wyłącznie bezbrzeżne obrzydzenie - napisał Tomasz Lis.
Niedługo potem dziennikarz opublikował zdjęcie z 26-letnią córką, które podpisał "you never walk alone". Cieszymy się, że Pola Lis może liczyć na wsparcie taty.
Mamy nadzieję, że podobne telefony już się nie powtórzą, a hakerzy w końcu zostaną złapani i poniosą odpowiednią karę.
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"
Wiśniewska mówi o wakacjach z synami po rozstaniu. "Tak samo robi tata dzieci"
Katarzyna Piasecka zamieszkała na Bali. To jest największym kosztem
Podróżnik z USA ma dla Polaków radę. "Musicie..."
Internauci wściekli po odwołaniu K-Popowego festiwalu w Chorzowie. "Jaja sobie robicie?"
Grafika Matyldy Damięckiej znów poruszyła internautów. Odniosła się do zaćmienia Słońca
72-letni polityk znów stanął na ślubnym kobiercu. Jego wybranka jest młodsza o 34 lata
Zaufała mu po półtora roku. Tak straciła oszczędności życia. "Chyba ich nie odzyskam"
Oreiro i Arana znowu razem! Ich czułe gesty przyciągnęły uwagę fotoreporterów