Więcej podobnych wiadomości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
W ostatnich dniach do mediów trafiają niepokojące doniesienia o nękaniu znanych osób lub ich rodzin telefonami z groźbami lub nieprawdziwymi informacjami o śmierci. Po Marcinie Matczaku i Hannie Gill-Piątek kolejna osoba doświadczyła zastraszania, a była nią córką redaktora naczelnego "Newsweeka". Tomasz Lis poinformował o tym na Twitterze.
Pola Lis to starsza córka Tomasza Lisa, która poszła w ślady sławnych rodziców i jakiś czas temu podjęła współpracę z "Przeglądem Sportowym".
Do mojej starszej córki przed chwilą ktoś zadzwonił, grożąc, ze wkrótce zostanie zamordowana (całość okraszona bluzgami). Źle się bawicie, łajdacy. Nikogo nie wystraszycie ani nie zastraszycie. Budzicie wyłącznie bezbrzeżne obrzydzenie - napisał Tomasz Lis.
Niedługo potem dziennikarz opublikował zdjęcie z 26-letnią córką, które podpisał "you never walk alone". Cieszymy się, że Pola Lis może liczyć na wsparcie taty.
Mamy nadzieję, że podobne telefony już się nie powtórzą, a hakerzy w końcu zostaną złapani i poniosą odpowiednią karę.
Afera wokół Doroty R. Prokuratura wystosowała akt oskarżenia wobec piosenkarki
Były menedżer Lewandowskiego wszystko wypaplał. Odsłonił kulisy małżeństwa piłkarza
Maja Chwalińska skradła show przed samym Wimbledonem. Jej nagranie jest hitem!
Szefowa TVN reaguje na odejście Dowbora. "Odważnie..."
Chajzer rozpływa się nad 20-letnią narzeczoną. Dziękuje Bogu i jej babci, a to nie koniec
Doda mówiła o braku podstaw do zabezpieczenia majątku. Jest komentarz rzecznika prokuratury
Rzadkie zdjęcie 15-letnich synów Zając i Krawczyka. Aktorka ma powody do dumy!
Miała zostać drugą Beatą Kozidrak. Jeden dramat przekreślił jej wielką szansę
Klaskała z Rubikiem, a teraz narzeka. Po tych słowach Agata się zagotowała!