K-pop to gałąź muzyki popularnej, która powstała w Korei Południowej, łącząc w sobie wiele różnych gatunków. Między innymi dance-pop, hip-hop czy rock. Odłam ten pojawił się wraz z jedną z pierwszych grup K-popowych, Seo Taiji and Boys, która powstała w 1992 roku. Jednak jeden z artystów stał się rysą na szkle tego gatunku. Mowa o Seungri, który w ostatnich dniach został skazany i będzie odbywał karę pozbawienia wolności.
Seungri, a właściwie Lee Seung-hyun to 31-letnia południowokoreańska gwiazda K-popu, za którą szalały fanki na całym świecie. Mężczyzna realizował się nie tylko w dziedzinie muzyki, ale także filmu. Co więcej, miał własny klub nocny w stolicy Korei Południowej. Jednak największą popularność zyskał jako członek zespołu Big Bang.
W styczniu 2020 roku Seungri został oskarżony między innymi o stręczycielstwo. Jednak jak się okazuje, były gwiazdor K-popu organizował nielegalne usługi seksualne dla inwestorów biznesowych z Tajwanu, Japonii i Hongkongu. Cały proceder miał miejsce w latach 2015-2016. Seungri został również oskarżony o defraudację funduszy z własnego klubu nocnego. Ponadto podobno łamał przepisy zakazujące zagranicznego hazardu. Piosenkarz przed sądem nie przyznał się do większości ze stawianych mu zarzutów.
Sąd wojskowy skazał Seungri na trzy lata pozbawienia wolności. Poza tym, była gwiazda K-popu musi zapłacić grzywnę w wysokości 1,15 miliarda wonów. Piosenkarz został aresztowany natychmiast po wydaniu wyroku.
Nie pałac ani nie apartament. Tak naprawdę wygląda dom Donalda Tuska
Czwórka dzieci, pies na kolanach, a Hyży prowadzi i nagrywa relację. "To nie tylko kwestia łamania przepisów"
Królikowski pokazał się publicznie pierwszy raz od czasu rozwodu. Tak się zachowywał
Bliżej jej do Kwaśniewskiej niż do Dudy, ale Nawrocka buduje własny styl. To był rok przełomu
Karol Nawrocki przemówił z okazji roku prezydentury. "Błyskotliwie nie jest"
Biedroń bez ogródek o prezydencie. Tak ocenił pierwszy rok Nawrockiego
Amy Schumer schudła 23 kg i pokazała efekty przemiany. "Nigdy nie sądziłam, że nadejdą takie dni"
Książulo za karkówkę na jarmarku w Gdańsku zapłacił... 70 zł. "To nie jest dla Polaka"
Tak żona Morozowskiego pożegnała go w nekrologu. "Trudno się z tym pogodzić"