Telewizja Republika cały czas prosi widzów o wpłaty. Na początku zeszłego roku rozpoczęto zbiórkę na wóz transmisyjny - chodziło o ponad pięć milionów złotych. Fundusze zbierano aż do 23 lipca 2025 roku. W sieci pojawiły się słowa krytyki pod adresem stacji. Internauci nie kryli niezadowolenia faktem, iż wóz nie został pokazany widzom. Pojawiły się komentarze, że pojazd wcale nie został zakupiony. Michał Rachoń, dyrektor programowy TV Republika, pochwalił się wozem w serwisie X. Zapowiedział, co będzie dalej.
Jak wiadomo, Telewizja Republika ma problemy finansowe. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie wydała pozwolenia na rozłożenie rocznych rat za koncesje na miesięczne. Na dodatek nie umorzono im odsetek. To wywołało falę spekulacji - w tym tych o zakupie wozu transmisyjnego, na który stacja zebrała ponad pięć milionów. Pojawiły się komentarze, że pieniądze zostały przeznaczone na coś innego.
Michał Rachoń przekazał w serwisie X, że pojazd został zakupiony. Będą również kolejne. "Pierwszy wóz transmisyjny Republiki już jest w hali. Rozpoczynają się prace związane z przebudową pojazdu oraz technologią. Dzisiaj złożyliśmy zamówienie na wóz numer dwa. Każdy z tych wozów ma masę własną mniejszą niż 3,5 t, dzięki temu będzie mógł obsługiwać wydarzenia w centrach miast bez uzyskiwania specjalnych zezwoleń" - napisał dyrektor programowy TV Republika. "Wóz numer trzy będzie wozem mniejszym. O szczegółach niebawem" - dodał.
15 kwietnia w trakcie programu "Miłosz Kłeczek Zaprasza" dziennikarz zdecydował się wyciągnąć telefon i skomentować kwestię zbiórek. - Wykresy oglądalności nam rosną, tylko jeden wykres nam nie rośnie. Przed chwilą dostałem wykres, który mnie bardzo martwi - powiedział na wstępie. - Słabo, fatalnie. Ta fioletowa kreska, czyli wsparcie dla Telewizji Republika... Jak tak dalej pójdzie, to do końca miesiąca nie dociągniemy - komentował. - Proszę wspierać naszą telewizję, proszę państwa, bo chciałbym się mieć z kim kłócić i o co kłócić - mówił Kłeczek.
Na koniec programu prezenter podkreślił, że jego apel zadziałał. - Jesteśmy w trudnej sytuacji, albo się wyratujemy, albo nie. Linia ruszyła w górę (...). Proszę jeszcze o kilka minut pełnej mobilizacji, szanowni państwo (...). Przetrwamy jeszcze półtora roku, przetrwamy wszystko - skwitował.
Nie pałac ani nie apartament. Tak naprawdę wygląda dom Donalda Tuska
Królikowski pokazał się publicznie pierwszy raz od czasu rozwodu. Tak się zachowywał
Czwórka dzieci, pies na kolanach, a Hyży prowadzi i nagrywa relację. "To nie tylko kwestia łamania przepisów"
"Otworzyłem oczy, gdy auto było w rowie". Kierowca po raz pierwszy zabrał głos po śmierci Łukasza Litewki
Bliżej jej do Kwaśniewskiej niż do Dudy, ale Nawrocka buduje własny styl. To był rok przełomu
To Karol Nawrocki wcina na śniadanie. Kucharz wygadał się, co dla niego przygotowuje
Po obejrzeniu tego programu zaczęłam robić porządki na strychu i w piwnicy. Znalazłam skarby warte konkretne pieniądze
Kulisy zmian w "halo tu polsat". "Cichopek źle wypadła w badaniach"
"Uratował" dziecko przed upadkiem. Nagle wypalił: Nie chcę, żeby był Bidenem