Cezary Pazura chętnie utrzymuje kontakt ze swoimi fanami, a jednym z jego sposobów na interakcję z widzami jest cykl pytań i odpowiedzi publikowany na YouTubie. W najnowszym odcinku poruszono temat, który do dziś budzi emocje w środowisku filmowym - werdykt jury oraz rozdanie Lwów na festiwalu w Gdyni w 1997 roku.
"Był pan murowanym kandydatem do nagrody. Jeszcze przed festiwalem wielu przedstawicieli środowiska filmowego nie miało wątpliwości, że statuetka trafi właśnie do Cezarego Pazury" - napisał jeden z fanów. W dalszej części komentarza przypomniano, że ostatecznie wyróżnienie otrzymał zagraniczny aktor, który nawet nie pojawił się na festiwalu. Nawiązano również do faktu, że sam Pazura nie krył wówczas rozczarowania werdyktem i publicznie skrytykował decyzję kapituły. Fan postanowił więc zapytać aktora, jak dziś ocenia tamte wydarzenia i czy z perspektywy czasu jego spojrzenie na całą sytuację uległo zmianie.
- Nie czuję żalu i niesmaku - zaczął Pazura. Następnie wyjaśnił, że jego krytyka nie była wymierzona w aktora, który otrzymał nagrodę, lecz w sposób, w jaki członek jury, reżyser Krzysztof Krauze, uzasadnił decyzję o nieprzyznaniu mu wyróżnienia.
Krauze powiedział wówczas, że nie dostałem nagrody, bo "po jego trupie" i że jestem aktorem zagubionym, który źle wybiera role i to mi sprawiło przykrość. (...) To mnie bardzo zabolało
- wytłumaczył.
Następnie Pazura odniósł się do realiów panujących wówczas w branży filmowej i zasad, które jego zdaniem miały wpływ na przyznawanie festiwalowych nagród. Aktor przyznał, że wiązał z tamtą edycją festiwalu duże nadzieje. Jak podkreślił, filmy, w których wówczas wystąpił, cieszyły się dużym uznaniem i jego zdaniem miały realne szanse na wyróżnienia. Ostateczny werdykt okazał się jednak zupełnie inny, co go rozczarowało. - Miałem wtedy cztery filmy: "Sztos", "Szczęśliwego Nowego Jorku", "Sara" i "Kiler". (...) To był przedziwny festiwal. O tym, kto ma dostać nagrodę, decydowali producenci. Jak mieli pieniądze załatwione na jakiś film, to musieli to oddać w nagrodach - wyjaśnił Pazura.
Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"
Prokop rozbił bank. Jednym wpisem wyśmiał afery o "Lalkę" i "Nigdy w życiu"
Polskie aktorki potwierdziły, że są w związku. "Propaganda miłości"
Kinga Duda miała brać udział w kolizji drogowej. Są nowe ustalenia w sprawie
Kłeczek przesadził w Sejmie. Są konsekwencje. Oj, zabolą
Holland zabrała głos w sprawie nowej "Lalki". Mówi o jednym problemie
Gretkowska bez litości dla nowej "Lalki". Oberwało się Dorocińskiemu i Urzędowskiej
Obraził Agnieszkę Gozdyrę i szybko pożałował. Dziennikarka pokazała wiadomości hejtera
Ujawniono szczegóły śmierci Presleya Gerbera