Maciej Radziwiłł pod ostrzałem Lubomirskiego-Lanckorońskiego. "Pochodzi z rodziny zdrajców"

Jan Lubomirski-Lanckoroński w mocnych słowach odniósł się do niewybrednej wypowiedzi Macieja Radziwiłła na swój temat. Arystokrata pospieszył także z "życzliwą" radą.
Jan Lubomirski-Lanckoroński, Maciej Radziwiłł
Fot. KAPiF.pl, YouTube/Rozmowy Galeryjne

Jan Lubomirski-Lanckoroński pojawił się ostatnio w podcaście Żurnalisty. Tam opowiadał m.in. o swoim pierwszym małżeństwie z Dominiką Kulczyk. W pewnym momencie temat zszedł na Macieja Radziwiłła, dalekiego kuzyna Lubomirskiego. - Maciej Radziwiłł mówił, że razi go, że jest zbyt wiele szumu wokół ciebie i że tytułowanie siebie od dawien dawna nie uchodzi dobrze w tym środowisku - wypalił Żurnalista. Po tych słowach Lubomirski nie wytrzymał. 

Zobacz wideo Internet pokochał Agnes Ratajczak za autentyczność. "Nie chcę wyskakiwać z lodówki"

Jan Lubomirski-Lanckoroński uderza w Macieja Radziwiłła. "Coś mu ostatnio odbiło" 

- Macieja Radziwiłła razi każdy szum, który nie dotyczy jego, więc... - zaczął na wstępie Lubomirski. Później zaczął zastanawiać się głębiej nad tym, czym Radziwiłł kierował się, wypowiadając takie słowa. -Myślę, że Maciej jest dosyć smutnym człowiekiem. Ponieważ on rzeczywiście też stara się robić różne rzeczy. Ale po pierwsze - pochodzi z rodziny zdrajców Rzeczypospolitej, więc nie jest łatwo wybielić się nawet w kolejnym pokoleniu. Ja oczywiście wcale nie mówię o nim, no ale jednak... - kontynuował. 

Lubomirski zwrócił również uwagę, że przez długi czas miał z Radziwiłłem bardzo dobre relacje. Co się zmieniło? - Widzę, że ostatnio coś mu odbiło i zaczął mówić źle na temat swoich krewnych. Pozdrawiam cię, Macieju. Myślę, że warto może usiąść, kubełek zimnej wody na głowę, uspokoić się. Robić swoje, niekoniecznie zazdrościć innym - wypalił. Później odniósł się do zarzutów o używaniu tytułów. - W Polsce nie ma zakazu używania tytułów. (...) Kontynuując o moim dalekim kuzynie, Macieju - jak on sam kiedyś mnie określił. Mój daleki kuzynie, przypominam, jak to ty bardzo często do ludzi, którzy byli bez tytułów... naśmiewałeś się z ich funkcjonowania. (...) Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto jest bez winy - mówił. 

Jan Lubomirski-Lanckoroński o Dominice Kulczyk. Tak wyglądało ich pierwsze spotkanie 

W tej samej rozmowie z Żurnalistą Lubomirski opowiadał o tym, jak poznał się ze swoją byłą żoną, Dominiką Kulczyk. - Mi ją przywieziono, "przyleciano" mi ją, chorą, biedną i ona nie chciała. Rodzice ją zapakowali do prywatnego samolotu. "Przyleciano" mi ją do Krakowa i jakoś wszyscy - jej rodzice i moi - byli bardzo zadowoleni, a myśmy się tak czuli... (...) Trochę nieswojo. Byliśmy bardzo obserwowani - opowiadał. O szczegółach spotkania przeczytacie TUTAJ

Więcej o: