Richardson ulało się, gdy wspomniała o Woźniak-Starak. Aż trudno uwierzyć, że naprawdę to powiedziała

Monika Richardson postanowiła podzielić się swoim zdaniem na temat Agnieszki Woźniak-Starak i jej powrotu do Telewizji Polskiej. Nie było miło.
Richardson ostro o Woźniak-Starak. Szok, co powiedziała
KAPIF

Monika Richardson przez lata była związana ze stacją TVP. Była prowadzącą "Pytania na śniadanie" od 2002 roku. Można ją było też podziwiać w innych formatach stacji, aż w końcu pożegnała się z nią w 2019 roku. Tymczasem Agnieszka Woźniak-Starak po wielu perypetiach powróciła do "Pytania na śniadanie". To najwyraźniej nie spodobało się jej koleżance z branży, która postanowiła dać wyraz swojej niechęci.

Zobacz wideo TVP konsekwentnie nie gra disco polo. Sikora: Zupełnie bez sensu

Monika Richardson przypomniała, dlaczego Agnieszka Woźniak-Starak straciła pracę. Było inaczej niż wszyscy myślą 

Monika Richardson udzieliła wywiadu Wiktorowi Słojkowskiemu, w którym odniosła się do powrotu Agnieszki Woźniak-Starak do Telewizji Polskiej. W rozmowie postanowiła przypomnieć wszystkim, dlaczego właściwie jej koleżanka straciła posadę w śniadaniówce. Okazało się, że nie chodziło wyłącznie o skandal związany ze środkami odurzającymi.

- Drugi aspekt, o którym nie wszyscy pamiętają - były w kuchni jakieś produkty i woda się gotowała, a ona podeszła i mówi: "Czy to jest woda z Lourdes?". Za takie rzeczy się leciało! Ale teraz już jest na pewno bardzo grzeczna i nie mówi brzydkich słów - stwierdziła Monika Richardson.

Monika Richardson uderzyła w Agnieszkę Woźniak-Starak. Nie ceni jej

Na tym się jednak nie skończyło. Monika Richardson wyznała bowiem, że nie ceni Agnieszki Woźniak-Starak jako dziennikarki. W dalszej części wywiadu uznała nawet, że została zatrudniona ze względu na... urodę.

- Agnieszka jest bardzo fajna, to znaczy jest ładna, ma piękny głos (…) Ja akurat jej uszczypliwości nie lubię (…) Nie cenię jej jako dziennikarki. Właśnie dlatego, że jest uszczypliwa, nie mając do tego prawa - powiedziała, wspominając potem o osobistej sytuacji dziennikarki. - Jest osobą bezdzietną, wdową. Ja rozumiem, że jest wdową i to ją gdzieś tam uprawomocnia, ale robi uwagi na temat rzeczy, o których nie ma pojęcia. Nie uważam, że to jest uprawnione. Natomiast lubię na nią patrzeć, lubię jej słuchać w sensie estetycznym. I ja myślę, że Telewizja Polska w tej chwili na takie osoby stawia, żeby były ładne - podsumowała.

Więcej o: