Andrzej Morozowski w marcu tego roku przekazał informację o chorobie nowotworowej, gdy powrócił do programu "Tak jest". - Witam i na początek wyjaśnienie. Przez ponad pół roku nie było mnie na antenie TVN24, ponieważ walczyłem z nowotworem. Teraz stan zdrowia pozwala mi na prowadzenie programu w niepełnym wymiarze, ale będę starał się spotykać z państwem jak najczęściej - mówił wówczas. 4 sierpnia o śmierci dziennikarza poinformował na antenie Tomasz Sianecki. Tego samego dnia Morozowskiego żegnano na kanałach TVN. W "Faktach" pojawił się poruszający materiał, a na antenie TVN24 Marta Kuligowska opowiedziała, kiedy dowiedziała się o chorobie dziennikarza.
Wtorkowe wydanie "Faktów" rozpoczęło się od czarno-białego zdjęcia Morozowskiego. - Znaliśmy się z Andrzejem ponad 30 lat. Był nie tylko kolegą z redakcji. Był przyjacielem mądrym, wrażliwym, szczerym i zawsze pomocnym. Nie da się na taką informację przygotować, nie da się z nią oswoić ani pogodzić. A już na pewno nie dziś - powiedział na wstępie Grzegorz Kajdanowicz. - Andrzej Morozowski zmarł po południu w swoim domu - przekazał, a widzowie mogli zobaczyć materiał Katarzyny Kolendy-Zaleskiej poświęcony Morozowskiemu, a w nim archiwalne nagrania z udziałem dziennikarza. Na jednym z nich prezenter opowiadał o tym, że jego marzeniem było pracowanie w wiadomościach. Na sam koniec pojawiła się plansza pożegnalna.
Koleżanki i koledzy po fachu wspominali Andrzeja Morozowskiego na antenie TVN24 - wśród tych osób była również Marta Kuligowska. - Andrzej zaczął chorować kilka lat temu. Pamiętam, jak chyba wrócił z podróży z Indii z Agatą - mówiła. - To było dokładnie wtedy, kiedy była pierwsza nagroda Mariusza Waltera, bo się umawialiśmy wieczorem, że się spotkamy i go tam na miejscu nie było, ponieważ poczuł się źle - dodał Tomasz Sianecki. - Tak, dokładnie, tego wieczoru go zabrakło i zaczął się wtedy ten poważny tok chorobowy, ciąg pobytu i w szpitalach - bardzo dzielnej, długiej walki z chorobą - mówiła dziennikarka.
W dalszej części rozmowy przyznała, że starała się być przy chorym przyjacielu. - To było, jak zaczął się ten pierwszy etap chorobowy. Wiedziałam, że Andrzej lubi zimne nóżki i przywoziłam mu to, co lubił. Z chałką, jagodziankami. Ostatnio zawsze starałam się u nich być - podkreślała. - Ja z nim zawsze rozmawiałam o polityce, nieważne, w jakim stanie był: czy przed chemią, w trakcie, czy po. Nie każdy wie, że on skończył wiedzę o teatrze, bo bardzo lubił teatr, uwielbiał komedie - opowiadała.
W nowym "Ranczu" zabraknie uwielbianej gwiazdy. "Nie było żadnego telefonu"
Zadyma w sieci po wizycie Tuska na planie "Rancza". Reżyser nie wytrzymał
72-letni polityk znów stanął na ślubnym kobiercu. Jego wybranka jest młodsza o 34 lata
Tusk odwiedził "polityków" na planie "Rancza", a internauci płaczą ze śmiechu. Hitem komentarz Barcisia
Uciekają do Dubaju. To istny raj na ziemi? "Jak się to złoto podrapie, to schodzi"
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"
Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski. Ceniony aktor miał 75 lat
Stachursky pojawił się na scenie "Lata z Radiem" i zszokował widzów. "Kto to jest?"
Gangster, który brylował na salonach. Przed egzekucją Pershing usłyszał cztery słowa