"Dobra zmiana" od sześciu lat trwa w naszym kraju. Jednym z jej przejawów jest to, że z Telewizji Polskiej znikają nieprzychylni prezenterzy. W ostatnich latach z "Pytaniem na śniadanie" musieli pożegnać się Monika Zamachowska, Joanna Racewicz oraz Michał Olszański. Zanim jednak rozpoczęły się roszady w śniadaniówce, pracę tracili kolejni dziennikarze informacyjni - Beata Tadla, Hanna Lis czy Jarosław Kulczycki. Panie prężnie działają w mediach po dziś dzień, a co słuchać u ich redakcyjnego kolegi?
Jarosław Kulczycki stracił posadę w Telewizji Polskiej w styczniu 2016 roku. Oficjalną przyczyną miała być chęć wprowadzenia "nowej koncepcja stacji". Nikt nie ma jednak wątpliwości, że dziennikarz TVP Info naraził się PiS-owi kilka miesięcy wcześniej, kiedy w rozmowie z publicystą "W Sieci" pytał, czy ten pobiera dobra materialne za wychwalanie kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy. Dziś dziennikarz najwyraźniej nie żałuje niczego, co wydarzyło się kilka lat temu, przyznaje jednak, że "nigdy przy zmianie władzy nie doszło do takiej czystki jak wtedy".
To był ewenement - mówi w rozmowie z "Faktem". Aktualnie w TVP Info nie ma żadnych programów, które byłyby dla mnie przeznaczone. Czasem tylko zerkam na programy informacyjne.
Po zwolnieniu z TVP Kulczycki znalazł pracę w Nowej TV, a później w Superstacji. Od 2019 roku nie pracuje jednak w żadnym medium.
Dobrze wspominam Nową TV i „24 godziny". Ta przygoda trwała ponad dwa lata, nie udało się z różnych względów, ale wszyscy żałują, co tam pracowali, bo było to bardzo fajne miejsce pracy, to było najfajniejsze miejsce mojej pracy w całej karierze dziennikarskiej. To był wyjątkowy zespół ludzi, którzy wtedy odeszli z telewizji polskiej, albo zostali stamtąd zwolnieni - wspomina.
Mimo wszystko dziennikarz nie narzeka na nudę.
Zajmuję się szkoleniami, pracuję też na dwóch uczelniach, na jednej prowadzę warsztaty z wystąpień publicznych, na drugiej zajęcia z angielskiego w mediach oraz prowadzę kanał na YouTubie poświęcony zdrowiu mężczyzn, jakoś to się rozwinęło i się kręci.
Najnowszy wywiad z Jarosławem Kulczyckim nie został opublikowany 25 marca przez przypadek. Mężczyzna kończy dzisiaj bowiem 54 lata.
Nie mam pojęcia, jakie niespodzianki mnie spotkają. Prezent sobie sam wybrałem. Dostanę go na przełomie marca i kwietnia, a będą to nartorolki terenowe, do biegania po lesie. (...) Od dwóch lat mieszkam z rodziną w Wilanowie, więc do Lasu Kabackiego nie mam daleko - dodaje.
Były gwiazdor TVP wyznał ponadto, że jako pracownik dydaktyczny miał możliwość przyjęcia szczepionki przeciwko koronawirusowi. Było to całkiem niedawno i aktualnie czeka na drugą dawkę.
Meloni z "gestem sztyletu" wobec Nawrockiego. Prezydent był za to bardzo wylewny
Żudziewicz i Jeschke odchodzą z "Tańca z gwiazdami". Wydało się, o czym rozmawiali z Miszczakiem
Oskarżenia o gwałty w brytyjskim "Ślubie od pierwszego wejrzenia". Słowa uczestniczek wstrząsają
Zaskakujące wieści. EBU ujawniło, jak głosowało polskie jury na Eurowizji
Viki Gabor przerywa milczenie po aferze wokół Eurowizji. Ujawnia, jak głosowała na Izrael
Wrze po oświadczeniu Viki Gabor. Mocny apel do jury: Każdy z jurorów powinien się ujawnić
Uczestnik "Ninja vs Ninja", który złamał kręgosłup, apeluje ze szpitalnego łóżka. To zarzuca Polsatowi
Mówili, że jest "najgorszą matką świata". Wojciechowska otwarcie o relacji z córką
Spódnica Wojciechowskiej to majstersztyk. Maffashion zagrała kolorem. Tylko spójrzcie na Kwaśniewską