Martyna Gliwińska niebawem będzie świętowała pierwsze urodziny swojego syna. Kazik przyszedł bowiem na świat w marcu 2020 roku. Młoda mama chętnie chwali się zdjęciami pociechy i nie kryje, że chłopiec ciągle jest w centrum jej uwagi. Teraz Głowińska pokazała, jak stara się pracować przy rezolutnym maluchu.
Martyna Gliwińska już jakiż czas temu pochwaliła się zdjęciami z salonu, na których widać bawiącego się Kazika. Celebrytka zajmuje się architekturą wnętrz, więc dzięki opublikowanym na jej Instagramie zdjęciom możemy zobaczyć, jak Gliwińska sprawdza się w roli dekoratorki. Widać, że była partnerka Jarosława Bieniuka stawia na jasne meble oraz drewniane podłogi. Nie brak też złotych dodatków, poduszek i koców, które nadają wnętrzu przytulności. Jednak centralną część pokoju zajmują zabawki i mata Kazika.
Jak widzicie, wszystko kręci się wokół Kazika... Jego mata jest nieodłącznym wyposażeniem naszego domu i całkiem nieźle się tu komponuje - napisała.
Teraz Gliwińska na InstaStories udostępniła kolejne zdjęcie z salonu. Okazuje się, że beżowa kanapa pełni też funkcję "centrum dowodzenia", a sam salon jest jednocześnie domowym biurem celebrytki (hantle pod komodą wskazują, że również domową siłownią :) ). Oczywiście na macie, na podłodze, nie mogło zabraknąć Kazika. Chłopiec grzecznie bawi się, kiedy jego mama zdalnie pracuje.
My home office - śmiała się Gliwińska, zamieszczając na zdjęciu opis z emotikonami.
Myślicie, że Kazik cały czas jest taki grzeczny?
Marcin Rogacewicz padł na kolana przed Agnieszką Kaczorowską. "Powiedziałam tak"
Kubicka planuje wymianę implantów. Gojdź zareagował na jej obawy. Tak porównał Polskę i USA
Olga Frycz urodziła! Zdradziła imię malucha
Wyrasta nowa gwiazda młodego pokolenia aktorów. To córka znanej aktorskiej pary
James Van Der Beek nie żyje. Aktor "Jeziora marzeń" miał 48 lat
Miszczak stwierdził, że Doda nie ma "krzty lojalności". Ta mu dosadnie odpowiedziała
Andrzej z Plutycz podjął już decyzję. Szykuje się nowa inwestycja
Rozenek tak urządziła biuro w nowej willi. W takiej przestrzeni aż chce się pracować
Widzowie zagotowali się po odcinku "Familiady". TVP wydała oświadczenie