Dariusz Gnatowski nie żyje. Chciał zostać dziennikarzem, a widzowie pokochali go za rolę Boczka. Uwielbiał gotować

Dariusz Gnatowski zmarł w jednym z krakowskich szpitali w wieku 59 lat. Cierpiał na zapalenie płuc i ciężką niewydolność oddechową. Jak go zapamiętamy?

O śmierci Dariusza Gnatowskiego poinformował Marek Balawajder na Twitterze, a informację potwierdził Marcin Mikos, zastępca dyrektora Szpitala Specjalistycznego im. J. Dietla w Krakowie, w rozmowie z RMF FM. Aktor trafił do szpitala w ciężkim stanie i z problemami z oddychaniem. Niestety, mimo reanimacji nie udało się go uratować.

Zobacz: Dariusz Gnatowski nie żyje. Aktor znany z serialu "Świat według Kiepskich" miał zapalenie płuc

Zobacz wideo Niewyjaśnione śmierci gwiazd

Dariusz Gnatowski rozkochał widzów dzięki roli Boczka, ale to nie była jego jedyna rola

Dariusza Gnatowskiego nikomu przedstawiać nie trzeba. Chyba wszyscy doskonale kojarzą go z roli Arnolda Boczka w hitowym serialu Polsatu "Świat według Kiepskich". Aktor trafił do serialu przez przypadek, gdy wybrał się na casting z kolegą.

Zobacz więcej: Dariusz Gnatowski nie żyje. Do "Świata według Kiepskich" trafił przez przypadek. Jak wspominał postać Arnolda Boczka?

Do roli podchodził z dużym dystansem, o czym mówił w jednym z wywiadów.

Wolałbym być kojarzony na przykład z Kaczorem Donaldem, on jest bardziej popularny od Boczka, przynajmniej na świecie. To taki żart. A serio, nie wybiera się postaci, które się gra. Publiczność mnie zna jako Boczka, pod tym przezwiskiem, więc trudno z tym walczyć. Jestem aktorem, który kreuje postaci. Dla części publiczności, która traktuje bardzo poważnie telewizję, to ja nazywam się Arnold Boczek, mieszkam we Wrocławiu przy ulicy Ćwiartki ¾. Ale mnie to nie przeszkadza - ja jestem kimś innym - odpowiedział aktor w rozmowie z walbrzyszek.com.

To jednak oczywiście nie była jego jedyna rola. Dariusz Gnatowski był przede wszystkim związany ze sceną teatralną. Zadebiutował na deskach Teatru Stu w 1985 roku. Zagrał tam już jako student II roku PWST w spektaklu "Pluskwa". Po latach wspominał, że z pracą bywało różnie, bo zaczynał karierę w trudnym okresie stanu wojennego. Potem jednak nie mógł narzekać na brak ofert. Grał w serialach takich jak "Ekstradycja", "Siedlisko", "13 posterunek". Pojawiał się także w filmach "Ogniem i mieczem" czy "Młode wilki 1/2". Chętnie także użyczał swojego głosu jako dubbingowiec. W tej roli pojawił się w grze "Głupki z kosmosu', a także w filmie "Jak uratować mamę" oraz "Zakochany Anioł".

Przeczytaj więcej: Nie tylko Arnold Boczek i "w mordę jeża". Wspominamy pozostałe role Dariusza Gnatowskiego

Dariusz Gnatowski chciał zostać dziennikarzem

Choć doskonale wiemy, jak potoczyła się kariera Dariusza Gnatowskiego, to jednak okazuje się, że o mały włos nigdy nie zobaczylibyśmy go w wielu wspaniałych rolach. Początkowo Dariusz Gnatowski chciał zostać bowiem... dziennikarzem.

Nie wiem, czy zawsze chciałem być aktorem. Będąc w liceum, próbowałem aktorstwa: bawiłem się w kabaret, w teatr poezji, w recytatorstwo, jeździłem na konkursy. Ale początkowo chciałem zostać dziennikarzem - mówił w wywiadzie z walbrzyszek.com.

Dziennikarzem nie został, ale w latach 90. można go było zobaczyć w telewizji. W TVP1 prowadził programy dla dzieci "Przewodnik Włóczykija" i "Słowa, słówka i półsłówka". 

Walka z chorobą

Mimo że Dariusza Gnatowskiego można było przez lata podziwiać w rolach filmowych, serialowych czy teatralnych, to jednak nie każdy może wiedzieć, że aktor w tym czasie zmagał się z poważną chorobą - cukrzycą typu 2. Odkrył ją zupełnym przypadkiem, podczas gdy przyjaciel-lekarz zrobił mu badanie na poziom cukru we krwi. Wynik był na tyle szokujący, że aktor od razu udał się do szpitala. Niestety, choroba zdążyła już poczynić niemałe spustoszenie w jego organizmie.

Cukrzyca nie boli, nie daje szczególnych objawów. Natomiast jej powikłania są dramatyczne. Kiedyś podejrzewałem, że mam jakiś kłopot. Poszedłem do lekarza i dostałem tabletki. Nikt mi nie powiedział, że to jest choroba przewlekła, na którą trzeba leczyć się ciągle - powiedział w rozmowie z RMF FM cztery lata temu.

Codziennością aktora stały się ścisła dieta, lekarstwa oraz regularne wizyty kontrolne. Niestety, z powodu powikłań trafił do szpitala.

Przez pewien czas jeździłem na wózku inwalidzkim, bo miałem kłopoty z nogą. Dopiero wtedy zauważyłem, jak wygląda świat z takiej perspektywy - mówił aktor w rozmowie z "Twoim Imperium".

Więcej: Dariusz Gnatowski nie żyje. Od lat walczył z poważną chorobą. Jeździł na wózku inwalidzkim i zaczął tracić wzrok

Dariusz Gnatowski musiał poddać się rehabilitacji, która pomogła mu wrócić do sprawności. Na jego drodze pojawiły się jednak kolejne problemy - zaczął tracić wzrok. Musiał więc poddać się operacjom okulistycznym, by go uratować. Dopiero druga z nich skończyła się pomyślnie. W końcu aktor ostro wziął się za siebie i schudł 25 kilogramów. Nie ukrywał, że zmotywowały go nie tylko chęć życia, ale i ukochana żona oraz córka. Dzięki żonie wegance aktor zaczął jeść więcej warzyw. Chętnie sam przygotowywał swoje potrawy, bo pasjonował się gotowaniem.

Propaguję dwa nurty: jeden to zdrowe żywienie, czyli kuchnia śródziemnomorska, lekka, oparta na warzywach, a drugi to nasza, polska kuchnia, którą staram się pokazywać, bo jest ona niemniej ciekawa niż wszystkie pozostałe - mówił w rozmowie z walbrzyszek.com.

Zawsze mógł liczyć na wsparcie żony i córki

Dariusz Gnatowski miał szczęśliwą rodzinę. W 1990 roku poślubił Annę Wach i doczekał się narodzin córki Julii. W rozmowie z serwisem pomponik.pl przyznał, że jego ukochaną cechuje duża cierpliwość i to dzięki niej ich związek przetrwał tak długo.

Dzięki nim, tak naprawdę, wyszedłem na prostą. (...) Myślę, że dzięki cierpliwości mojej żony jesteśmy małżeństwem już 24 lata. Przez ponad dwie dekady zdążyliśmy się już do siebie przyzwyczaić i dotrzeć. Mój znajomy kiedyś mówił: Najgorsze jest pierwsze 15 lat. Niby to żart, ale coś w tym jest - stwierdził.

Przeczytaj: Dariusz Gnatowski nie dawał się chorobie. Na dietę przeszedł dzięki żonie i córce. Pięknie mówił o małżeństwie

Córka aktora jest już dorosła. Nie poszła w jego ślady, bo miała świadomość, że aktorstwo jest trudnym zawodem. W 2013 roku chętnie jednak towarzyszyła znanemu tacie na ramówce Polsatu.

Julia wyfrunęła już dawno temu z domu. (...) Teraz mieszka w Krakowie. Jest studentką trzeciego roku studiów historyczno-kulturowych na Uniwersytecie Jagiellońskim. Na szczęście spotykamy się dość często. Czasami ona do nas przyjeżdża, a czasami my ją odwiedzamy - wyznał Dariusz w rozmowie z "Na żywo" w 2017 roku.

Zobacz: Dariusz Gnatowski nie żyje. Zawsze mógł liczyć na córkę. Julia nie poszła w jego ślady. Raz zabrał ją na ściankę

Śmierć Dariusza Gnatowskiego wstrząsnęła nie tylko rodziną i fanami, ale także znajomymi z branży. Piotr Cyrwus opublikował wzruszający wpis, a Andrzej Grabowski dodał wyjąkowe zdjęcie.