Barbara Nowacka pojawiła się na studniówce. Niebywałe, co się wydarzyło

Sezon studniówkowy trwa w pełni. Na jedną z imprez postanowiła wpaść ministerka edukacji Barbara Nowacka. Nie obyło się bez tradycyjnego poloneza.
Barbara Nowacka pojawiła się na studniówce. Niebywałe, co się wydarzyło
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl, Facebook/Barbara Nowacka

W styczniu zaczęły się studniówki - imprezy organizowane dla uczniów szkół średnich, którym do matury zostało właśnie 100 dni. To wyjątkowe wydarzenie, na którym nastolatkowie pojawiają się w eleganckich strojach, celebrując ten czas. Wstępem zawsze jest tradycyjny polonez. Licealiści w Łodzi z pewnością nie kryli zaskoczenia, gdy ministerka edukacji narodowej Barbara Nowacka pojawiła się na ich studniówce. 

Zobacz wideo Kwiat Jabłoni zdradza, jakie dostają propozycje. Pójdą z wami na studniówkę?

Barbara Nowacka zawitała na studniówkę do łódzkiego liceum. Zatańczyła nawet poloneza!

Uczniowie XXXII Liceum Ogólnokształcącego im. Haliny Poświatowskiej w Łodzi z pewnością zapamiętają na długo swoją studniówkę. Pojawiła się na niej bowiem ministerka edukacji Barbara Nowacka, a także  łódzki kurator oświaty Janusz Brzozowski. - To wielka przyjemność być dziś z wami - podkreślała polityczka. Okazuje się, że Nowacka nie tylko zdecydowała się przemówić do maturzystów, ale także poszła w tany! Na nagraniu, które opublikowała w sieci, widzimy ją w pierwszej parze, jak tańczy poloneza. Polityczka zaprezentowała się w długiej, szarej sukni, która przeszyta była srebrną nicią. W dłoni trzymała różę.

"Maturzystki i maturzyści! Bawcie się wspaniale i odpowiedzialnie na studniówkach. A od poniedziałku - przygotowujcie do matury. Miejcie plany. I realizujcie je w Polsce. Dziękuję za zaproszenie na wasze dzisiejsze święto" - napisała na Facebooku.

Irena Kamińska-Radomska nie ma litości dla studniówek. Mówi o "wstydzie i hańbie"

Irena Kamińska-Radomska, ekspertka od etykiety, w rozmowie z "Faktem" gorzko skomentowała studniówki, na których często nie brakuje alkoholu. -  Życzyłabym sobie, żeby uczniowie nie przynosili żadnego alkoholu, który potem jest chowany pod stołem. To jest poniżej wszelkiej krytyki, po prostu wstyd - stwierdziła. Uznała, że nauczyciele powinni reagować na takie sytuacje. -  Wstyd i hańba, jeśli tak się dzieje. Dlatego mój ukłon w stronę nauczycieli - warto na to zwracać uwagę, aby studniówka, czyli bal przedmaturalny, była momentem wchodzenia w dorosłość z dobrymi manierami - podkreślała Kamińska-Radomska. 

Więcej o: