Anna Przybylska o raku dowiedziała się na rok przed śmiercią. Objawy były bagatelizowane

Anna Przybylska odeszła dokładnie sześć lat temu. W tym czasie na światło dzienne wyszło wiele nowych faktów dotyczących choroby aktorki.

Anna Przybylska bez wątpienia była jedną z ulubionych aktorek Polaków. Publiczność pokochała ją nie tylko za talent, ale również za ponadprzeciętną urodę i osobowość, która rozkładała na łopatki. Walkę z rakiem aktorki śledziły wszystkie rodzime media. Niestety nie udało jej się wygrać z nowotworem. Dokładnie 5 października 2014 roku spełnił się najczarniejszy ze scenariuszy. Anna Przybylska zmarła. W tym czasie na jaw wyszło sporo nowych faktów na temat jej choroby. 

ZOBACZ TEŻ: Anna Przybylska zmarła sześć lat temu. Dopiero niedawno na jaw wyszła jej ostatnia wola. "To było życzenie Ani"

Pierwsze objawy raka każdy bagatelizował  

Anna Przybylska nigdy nie miała problemów z utrzymaniem świetnej sylwetki, więc kiedy stała się jeszcze szczuplejsza niż zwykle, nikogo to nie zdziwiło. Sama zainteresowana regularnie się badała, ponieważ jej ojciec zmarł na raka trzustki w młodym wieku. Mimo że wyniki gwiazdy były dobre, ta z dnia na dzień czuła się coraz gorzej. Nikt wtedy jeszcze się nie spodziewał, że bóle żołądka, wieczne zmęczenie i stany depresyjne, z jakimi się zmagała, są pierwszymi objawami niewykrytego jeszcze wtedy raka.

To wszystko daje się łatwo wytłumaczyć: wyczerpująca opieka nad gromadką dzieci, stres, obowiązki zawodowe. O tym, że depresja może być pierwszym objawem raka trzustki, nikt z bliskich Ani nie wie - czytamy w biografii aktorki.

Złe samopoczucie aktorki każdy tłumaczył stresem, który towarzyszył jej na co dzień. Wychowywanie trójki dzieci pod obstrzałem paparazzi z pewnością nie sprzyjało spokojowi aktorki, która tak bardzo ceniła sobie prywatność.

Stresem i obowiązkami można także tłumaczyć to, że w ciągu trzech lat Ania mocno schudła. Nawet zdrowy tryb życia jest tu dobrym wytłumaczeniem - dodają autorzy książki.

ZOBACZ: Szósta rocznica śmierci Anny Przybylskiej. Siostra wspomina ją niepublikowanym wcześniej zdjęciem. "Piękna Anna"

Mama aktorki również nie miała większych podejrzeń, aczkolwiek drzemki córki w dzień nieco zaczęły ją zastanawiać. W końcu nigdy wcześniej ich nie potrzebowała.

Ona była zawsze tak niesamowicie aktywna, nie potrafiła usiedzieć w miejscu. A tu przyjeżdżam do niej po południu, patrzę, a Anka śpi. Wcześniej nigdy nie potrzebowała popołudniowej drzemki. Rozważałam różne wersje, może cukier jej skacze - mówiła mama aktorki na łamach biografii.

Prawda wyszła na jaw dopiero w 2013 roku, na ponad rok przed śmiercią aktorki. Anna Przybylska dowiedziała się o nowotworze podczas rutynowej wizyty u lekarza. Diagnozy nie udało się utrzymać długo w tajemnicy przed mediami. Prasa kolorowa oraz paparazzi w ciągu ostatnich miesięcy życia aktorki, towarzyszyli jej na każdym kroku. Po ponad roku walki z nowotworem trzustki aktorka zmarła. Jej pogrzeb odbył się 9 października w rodzinnej Gdyni. Uczestniczyło w nim kilka tysięcy osób. Aktorka w dniu śmierci miała jedynie 36 lat.

ZOBACZ TEŻ: Najlepsze role Anny Przybylskiej. Do dziś pamiętamy filmy i seriale z jej udziałem

Zobacz wideo Agnieszka Mrozińska: Marzy mi się, żeby zagrać Anię Przybylską. Od 6 roku życia słyszę, że jestem do niej podobna
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.