Wiele osób prawdopodobnie myślało, że afera wokół małżeństwa Daniela Martyniuka będzie miała swój koniec w sądzie. Byli jednak w błędzie, bo mimo rozprawy, na której Ewelinie i jej córce zostały przyznane alimenty warte mniej niż torebka Martyniukowej, konflikt nadal jest na językach. Wszystko za sprawą publicznych przepychanek byłych małżonków i rozsierdzonej Danuty. W poniedziałek pisaliśmy, że kobieta grzmiała w jednym z tygodników i wprost mówiła, że pieniądze na wnuczkę będzie przeznaczać z chęcią, jednak nie rozumie, z jakiej racji ma je dostawać również była synowa. Teraz to Ewelina zabrała głos i w swojej wypowiedzi była, delikatnie mówiąc, bardziej kulturalna niż była teściowa.
Matka dziecka Daniela Martyniuka zabrała głos w rozmowie z "Super Expressem". Ewelina była bardzo kulturalna i wyjaśniła, że nie pozwoli na takie publiczne szkalowanie jej rodziny. Ostatnie słowa jasno wskazują, że kobieta myśli o skierowaniu sprawy do sądu.
Będę zawsze dbać i walczyć o dobre imię i spokój mojej rodziny, w cywilizowany sposób wykorzystując wszelkie dostępne możliwości prawne. Wolność słowa ma swoje granice nie tylko etyczne, ale również prawne - powiedziała.
Nie mamy wątpliwości, że i te słowa byłej synowej skomentuje Danuta. Zastanawia nas tylko, dlaczego całej sprawy unika Zenek i ani nie komentuje przepychanek swoich bliskich, ani nie interweniuje, by w końcu się uspokoili. Jak widać, publiczne pranie brudów bardzo im odpowiada.
Słowa męża Halejcio o jej pracy oburzyły Zielińską. "Jestem przerażona tymi wypowiedziami"
Joanna Racewicz wzięła ślub z samą sobą. Polały się łzy. "Ja. Panna młoda"
Małgorzata Kalicińska wspomina ostatni rok życia męża. "Lekarz kazał mi coś ze sobą zrobić"
Ślub Taylor Swift był "w złym guście"? Polka z Nowego Jorku mówi o "zagraniu pod publikę"
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Lewandowscy dali się ponieść festiwalowi na Open'erze. Pokazali stylizacje, Anna skusiła się na fast food
Starsza Rose z "Titanica" na zdjęciach z młodości. Zachwycała na ekranie już w latach 30.
Wiadomo, jak koledzy z "Rancza" powitali Olbrychskiego. Dostał wymowną ksywkę
Englert emocjonalnie podsumowała swój występ na Open'erze. "Nie sądziłam, że..."