Andrzej Duda ma nieoficjalną piosenkę wyborczą. To nowy "hit" disco polo. "Pan Duda i wszystko znów się uda"

Wybory prezydenckie to ostatnio jeden z najgorętszych tematów w kraju. Bliźniacy z Sieradza nagrali o nich piosenkę. Ich kandydatem jest Andrzej Duda.

Muzyka disco polo od kilku lat przeżywa swój renesans. Świadczy o tym chociażby powrót Zenka Martyniuka na listy przebojów. Jego niebywały sukces zainspirował inne młode zespoły do wykonywania tak zwanej "muzyki chodnikowej". W sieci pojawiło się właśnie nowe nagranie bliźniaków z Sieradza, którzy wskazali swojego kandydata na urząd prezydenta.

Andrzej Duda doczekał się disco polowej piosenki wyborczej

Jakiś czas temu na polskim YouTubie zadebiutował nowy duet - Super TWiNS. Bliźniacy z Sieradza mają na koncie jeden hit, "Tańcz jak szalona!", ale to ich ostatnie nagranie odbiło się szczególnym echem w internecie. Mowa o hicie "DUDA na plus".

Pan Duda, Pan Duda i wszystko znów się uda. Pan Duda, Pan Duda, bo Polska liczy się - słyszymy w refrenie.

Mimo że tekst i aranżacja piosenki mogą wywołać uśmiech na twarzy, bliźniacy zastrzegają, że ich nagranie nie jest żartem.  Szymon i Jakub nie kryją też, że w najbliższych wyborach prezydenckich będą głosować właśnie na Andrzeja Dudę.

Postanowiliśmy aktywniej włączyć się w kampanię prezydencką i pomóc ponownie zwyciężyć panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Pragniemy przedstawić Wam najlepszego z kandydatów na urząd Prezydenta RP - obecnie sprawującego tę funkcję, Andrzeja Dudę! - czytamy w opisie teledysku.
 

Piosenka "DUDA na plus" pojawiła się w serwisie YouTube 20 kwietnia i w ciągu zaledwie kilku dni została odtworzona ponad 170 tysięcy razy. Póki co urzędujący prezydent nie skomentował jeszcze swojej nieoficjalnej piosenki wyborczej. Warto jednak dodać, że Andrzej Duda nie jest pierwszym kandydatem, który może pochwalić się muzycznym wsparciem. Chyba wszyscy pamiętamy kultowe, "Ole, Olek!" z 1995 roku.

 

Kontrowersje wokół kampanii prezydenckiej 2020

Kampania prezydencka 2020 jest obecnie najgorętszym tematem w polskich mediach i świecie polskiej polityki. Wszystko przez fakt, że obóz rządzący robi wszystko, by wybory odbyły się maju, kiedy to przewidywany jest szczyt zakażeń koronawirusem. Partia Jarosława Kaczyńskiego w obawie przed spotkaniami obywateli w lokalach wyborczych, zaproponowała, by zorganizować wybory korespondencyjnie. Jest temu przeciwna opozycja. Niektórzy kandydaci na kilka tygodni wstrzymali nawet swoją kampanię, a Małgorzata Kidawa-Błońska apelowała nawet o ich bojkot. Na ten moment pewne jest, że wybory odbędą się terminowo. Na początku maja posłowie Zjednoczonej Prawicy prawdopodobnie po raz drugi przegłosują ustawę o korespondencyjnych wyborach, która obecnie leży na biurku Marszałka Senatu, Tomasza Grodzkiego. Wynik wyborów jest raczej przesądzony, niektóre sondaże dają Andrzejowi Dudzie nawet pewne zwycięstwo w pierwszej turze.