Doda przegrała proces z Haidarem. Roman Giertych: Została prawomocnie skazana na grzywnę. Piosenkarka odpowiedziała

Doda przegrała sprawę sądową, którą wniósł przeciwko niej były partner Emil Haidar. Taką informację za pomocą Twittera przekazał Roman Giertych, prawnik pokrzywdzonego.
Zobacz wideo

Doda i Emil Haidar nie rozstali się w przyjaznych stosunkach. Byli partnerzy toczą boje na salach sądowych. Właśnie zapadł wyrok w jednej ze spraw. Według informacji, jakie przekazał za pomocą Twittera Roman Giertych, wyrok jest niekorzystny dla piosenkarki. 

Doda przegrała z Haidarem

Doda przegrała sprawę, w której stroną był Emil Haidar. Wyrok jest prawomocny, co oznacza, że wokalistka nie może się już od niego odwołać. 

Dziś zapadł wyrok SO w Warszawie w spr. Doroty R. [Doroty Rabczewskiej. Piosenkarka nie życzy sobie ukrywania jej wizerunku - red.]. Została prawomocnie skazana na grzywnę za groźby karalne wobec Emila Haidara - napisał Giertych. 

Jednocześnie adwokat zdradził, że Doda znów będzie musiała pojawić się na sali rozpraw. Tym razem w innej sprawie. 

We wrześniu rozpocznie się znacznie poważniejsza sprawa, gdzie na ławie oskarżonych skazana dziś Dorota R. zasiądzie wraz z innymi osobami.

Sama Doda jakiś czas temu opowiedziała, co myśli na temat wrześniowej rozprawy z Haidarem. Wyśmiała przy tym byłego partnera, który oskarżył ją, że rzekomo szantażowała go sekstaśmami. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ

Doda komentuje 

Teraz jednak na InstaStories Doda postanowiła powiedzieć kilka słów na temat wpisu Romana Giertycha. 

Dziś pan Roman Giertych ochoczo przeznaczył na swoim Twitterze przestrzeń dla mnie. Jak zwykle manipulując mediami i wami. A te groźby karalne to nic innego, według pana Giertycha, jak zmuszanie Haidara, żeby przyznał się przed rodzicami, że jest alkoholikiem. W innym przypadku to ja będę zmuszona pokazać im patologiczne nagrania, gdzie chodzi w majtkach w restauracji, zasypia przy stoliku, bełkocze, bierze narkotyki w miejscach publicznych, jeździ pijany. I wszystko to, co działo się, kiedy pił.  

Doda przyznała też, że grzywna, którą musi zapłacić wynosi 5 tysięcy. 

I nie, nie żałuję. Zrobiłabym to samo. 5 tysięcy grzywny to ok kwota, żeby przejrzeć szybko na oczy - dodała piosenkarka.   

Na koniec Doda zwróciła się też do Romana Giertycha. 

Panie Romanie, we wrześniu zacznie się nowy rozdział nie tylko w moim życiu, ale też pana. I pan wie, że ja wiem - zakończyła wokalistka, puszczając oko. 

Na Instagramie piosenkarki pojawił się też fragment pisma sądowego, którego autorem jest prawnik Dody. Piosenkarka dodając screen dokumentu nie powstrzymała się też od komentarza. 

Romana poniosło na Twitterze. W tej sprawie nie ma i nie było takiego zarzutu. „ZMUSZANIA DO OKREŚLONEGO ZACHOWANIA SIĘ”. Zarzut oficjalnie brzmiał: W okresie od 15 sierpnia 2015 roku do dnia 27 listopada 2015 roku zmuszała Emila Haidar do określonego zachowania, polegającego na przyznaniu się na forum swojej rodziny oraz rodziny Emila Haidar, że ten jest uzależniony od alkoholu i środków odurzających, grożąc umieszczeniem na portalu społecznościowym Facebook filmów zawierających treści kompromitujące pokrzywdzonego oraz zamieszczając film o takiej treści” - czytamy. 
 

AG