Lady Pank podzielił widzów w Sopocie. Padły mocne słowa pod adresem Janusza Panasewicza

Lady Pank porwał sopocką publiczność swoimi największymi hitami, ale po występie w sieci zawrzało. Widzowie nie byli zgodni w ocenie formy zespołu.
Lady Pank
EastNews

Czwarty, finałowy dzień Top of the Top Sopot Festival 2026 dostarczył widzom kolejnych muzycznych emocji. Na scenie pojawiły się zarówno legendy polskiego rocka, jak i artyści reprezentujący młodsze pokolenie. W ramach koncertu "Top of the Rock" publiczność mogła usłyszeć m.in. Dżem, Kobranockę, Małgorzatę Ostrowską, Perfect & Łukasza Drapałę oraz Lady Pank. Wieczór zwieńczyła część "Bal w Operze", podczas której wystąpili m.in. Maryla Rodowicz, Natalia Szroeder, Young Leosia i Krzysztof Zalewski. Jak się okazało, szczególne emocje wśród widzów wzbudził występ Lady Pank.

Zobacz wideo "Tańcz głupia" nawiązuje do Lady Pank, ale Margaret jako dziecko słuchała innych hitów

Lady Pank w Sopocie podzielił widzów. Padły mocne słowa pod adresem Janusza Panasewicza

Kultowy zespół już po raz kolejny pojawił się na sopockiej scenie. Występy Lady Pank niezmiennie spotykają się z entuzjazmem publiczności, która chętnie bawi się przy największych przebojach grupy. Nie inaczej było tym razem. Podczas koncertu wybrzmiały m.in. "Kryzysowa narzeczona" i "Mniej niż zero", a publiczność ochoczo śpiewała wraz z zespołem.

Z komentarzy, które pojawiły się w sieci, wynika jednak, że tym razem nie wszyscy byli zachwyceni. Wykonanie największych hitów Lady Pank wywołało wśród widzów skrajne emocje. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się głosy rozczarowania, a część internautów krytycznie oceniła przede wszystkim formę wokalną zespołu. Ich zdaniem Janusz Panasewicz nie brzmiał tak, jak przez lata przyzwyczaił do tego swoich fanów. "Tego nie da się słuchać", "Słabiutko", "Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść", "Coś chyba nie poszło", "Uszy pękały" - pisali widzowie.

Występ Lady Pank podzielił widzów. Jan Borysewicz zebrał pochwały

Nie zabrakło jednak także zupełnie odmiennych opinii. Wielu fanów stanęło w obronie zespołu i podkreślało, że występ przypadł im do gustu. W komentarzach szczególne uznanie zebrał Jan Borysewicz, którego grę doceniono mimo krytycznych głosów dotyczących wokalu. "Borysewicz wciąż wymiata", "Bardzo mi się podobało", "Śpiewanie z orkiestrą nie jest łatwe. Było cudnie" - czytamy.

 
Więcej o: