Jabłczyńskiej zabraknie w nowym "Nigdy w życiu". Fani oburzeni. Stenka i Łepkowska mówią, co o tym myślą

Kontynuacja filmu "Nigdy w życiu" wzbudza coraz więcej emocji. Do kwestii braku w produkcji Joanny Jabłczyńskiej odniosły się także Danuta Stenka i Ilona Łepkowska.
Danuta Stenka, Joanna Jabłczyńska, Ilona Łepkowska
Fot. KAPiF

Druga część kultowego filmu "Nigdy w życiu" jest obecnie nagrywana. Na plan miała powrócić oczywiście główna bohaterka - w którą wciela się ponownie Danuta Stenka. Poruszenie wywołał jednak fakt, że do produkcji nie zaproszono Joanny Jabłczyńskiej, filmowej córki Stenki - Antoniny. - Nie miała produkcja odwagi sama powiedzieć tego, że nie zagram. (...) Ludzie liczą, że mnie tam zobaczą. Też bardzo na to liczyłam, więc zdecydowanie to nie jest wina po mojej stronie - wyznała w rozmowie z Plotkiem aktorka. Informacja ta oburzyła zarówno fanów filmu, jak i gwiazdy.

Zobacz wideo Rozgoryczona Jabłczyńska nie zagra w kontynuacji "Nigdy w życiu". "Jest to bardzo niesprawiedliwe. Bardzo nie w porządku"

Danuta Stenka oburzona ws. braku Joanny Jabłczyńskiej w filmie. "Inwektywy poleciały"

- Niestety nie zagram, ale zostawię (powody - przyp. red.) przynajmniej na razie produkcji. Jestem bardzo ciekawa, jak to wytłumaczą i co powiedzą, bo ja wiem dlaczego, ale jestem bardzo ciekawa, jak oni to ujmą - wyznała dalej w wywiadzie z naszym dziennikarzem Marcinem Wolniakiem Jabłczyńska. Co ciekawe, Stenka, która na pewno wystąpi w nowej produkcji, również miała zareagować na wieści o braku filmowej córki.

Jabłczyńska odpowiedziała o tym w rozmowie z Kozaczkiem. - Nawet Danusi się inwektywy wymknęły. Zachowała się z ogromną kulturą, której się po niej spodziewałam, pomimo tego, że tak jak mówię, że inwektywy poleciały, ale z jej ust to poezja. Rozmawiałam z nią, bo uwierzcie mi, że na tyle, na ile mogłam, po prostu walczyłam - wyznała aktorka. Gwiazda może przy tym liczyć na wsparcie fanów. W sieci pojawiła się już fala komentarzy. "Dla nas zawsze będziesz tą właściwą Tosią", "Nie oglądam bez ciebie", "Totalnie smutne to, co się wydarzyło, jesteśmy z tobą" - mogliśmy przeczytać wśród wpisów internautów.

Głos w sprawie zabrała też Ilona Łepkowska. "Nie rozumiem tej decyzji"

Do całego zamieszania postanowiła odnieść się również Ilona Łepkowska. Scenarzystka pierwszej części "Nigdy w życiu" opublikowała w mediach społecznościowych obszerny wpis, który następnie udostępniła u siebie Jabłczyńska. "Bardzo, bardzo przykre... Szczerze - kompletnie nie rozumiem tej decyzji. Nie mam nic wspólnego z 'Nigdy w życiu 2', nawet nie wiem, czy taki tytuł nosić będzie realizowany obecnie film" - przekazała we wpisie Łepkowska, ujawniając dalej, że przed laty chciała pracować nad kontynuacją produkcji. 

"Po premierze pierwszej części miałam pomysł na kontynuację, nieskromnie powiem - chyba niezły, ale wymagało to zgody Kasi Grocholi na wykorzystanie wykreowanych przez nią w książce postaci. Nie udało się jej uzyskać. Było, minęło" - skwitowała scenarzystka.

 
Więcej o: