Rafał Brzoska od miesięcy nagłaśnia spór z koncernem Meta, do którego należą Facebook i Instagram. Chodzi o wykorzystywanie jego wizerunku do fałszywych reklam, fake newsów czy deepfake'owych postów. Teraz biznesmen poszedł o krok dalej. Jego fundacja rozpoczęła obywatelską inicjatywę, która ma na celu obciążenie karami finansowymi platformy, które zarabiają na emisji reklamy oszustwa. O sprawie 27 sierpnia napisała na Instagramie Małgorzata Rozenek, zachęcając swoich fanów do składania podpisów.
Małgorzata Rozenek zaczęła wpis od przypomnienia momentu, gdy sama zbierała podpisy pod obywatelskim projektem "Tak dla In Vitro". Jak zaznaczyła, wie, że znaczenie ma każdy podpis. "Dziś proszę Was o niego ponownie. Tym razem chodzi o bezpieczeństwo nas wszystkich w internecie" - pisze Rozenek. "Rafał Brzoska rozpoczął obywatelską inicjatywę, której celem jest zmiana zasad odpowiedzialności największych platform internetowych za oszustwa i nielegalne treści, na których zarabiają" - czytamy.
"Mechanizm jest absurdalny: oszust kradnie czyjąś twarz, głos albo nazwisko. Tworzy fałszywą reklamę i płaci za jej promocję. Platforma przyjmuje pieniądze i dostarcza ją ludziom, którzy mogą w nią uwierzyć. A kiedy ktoś traci oszczędności - odpowiedzialność się rozpływa" - tłumaczy gwiazda. Małgorzata Rozenek dodała przy tym, że nagłaśniany przez Brzoskę problem, choć dotyka znanych osób, boleśnie odbija się także na innych użytkownikach internetu. "I nie, to nie jest problem celebrytów. Jeśli ktoś ukradnie moją twarz, poradzę sobie. Bardziej martwię się o osobę, która ją zobaczy i pomyśli: skoro ona to poleca, mogę zaufać. O naszych rodziców. O ludzi, którzy mogą stracić oszczędności życia" - przekonuje Rozenek, dodając, że sytuacja będzie jeszcze trudniejsza wraz z rozwojem sztucznej inteligencji.
"I właśnie dziś wydarzyło się coś ważnego. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski skierował do Komisji Europejskiej formalny wniosek o nałożenie na Metę 250 mln euro kary - około miliarda złotych - w związku z niewystarczającą walką z oszukańczymi reklamami i szkodliwymi treściami" - pisze dalej Rozenek. Gwiazda dodała, że choć nie jest to jeszcze kara, jest to ważny sygnał, że problem przestaje być ignorowany.
Małgorzata Rozenek przekazała, że pod petycją potrzeba 100 tys. podpisów. "Internet daje ogromne możliwości, ale coraz częściej staje się też narzędziem w rękach oszustów. Phishing, fałszywe sklepy i inwestycje, przejęte konta, wyłudzanie danych czy deepfake'i tworzone przy pomocy AI potrafią dziś wyglądać niezwykle wiarygodnie. Oszuści podszywają się pod banki, firmy, znajomych, a nawet bliskich, wykorzystując spreparowane zdjęcia, nagrania głosu i filmy. Globalne platformy trywializują te wydarzenia, czerpiąc zyski ze scamowych reklam. Ich obowiązkiem jest chronić swoich użytkowników" - czytamy na stronie inicjatywy Rafała Brzoski.
"Chcemy, żeby platforma reklamowa, która zarobiła na emisji reklamy oszustwa, płaciła karę 150 proc. przychodu z tej konkretnej reklamy. Karę liczoną per reklama. Środki zasilić mają fundusz kompensacyjny. Twój podpis to głos za realną odpowiedzialnością platform" - przekazano. Petycję można znaleźć pod tym linkiem. Do momentu publikacji artykułu podpisało się pod nią ponad 90 tys. osób.
20 kg w dół po 60-tce. Nie siłownia ani dieta cud. Dowbor zdradziła swój sekret
Jabłczyńska nie wróci do "Nigdy w życiu". Rozgoryczona mówi o kulisach. "Wiem dlaczego"
Występ Steczkowskiej w Sopocie rozjuszył widzów, a Młynarska wytknęła TVN błąd
Milion na koncie, a spokoju nie było przez lata. Zwycięzca "Milionerów" wyjawił, co stało się po wygranej
Rojek przez lata mocno zmienił wizerunek. W Sopocie porwał publiczność
Monika Olejnik stanowczo o antyukraińskich nastrojach. "To jest obrzydliwe"
Olejnik usłyszała, że Skolim zaśpiewa u Nawrockiego. "To, co zrobił, świadczy o nim"
Gawęda nie ukrywa, jakie ma relacje ze Szczepanikiem. "U nas zakończyło się to..."
Fani sztuki w żałobie. Legendarna Yayoi Kusama nie żyje