Yayoi Kusama zmarła 14 sierpnia 2026 roku w szpitalu w Tokio. Smutną informację przekazano w czwartek 27 sierpnia w oświadczeniu na stronie internetowej artystki. "W trakcie niezwykłego życia, całkowicie poświęconego twórczości artystycznej, Kusama rozwijała cieszącą się międzynarodowym uznaniem karierę pionierki awangardy, której działalność obejmowała sztuki wizualne, performance, literaturę piękną oraz poezję" - przekazali przedstawiciele Kusamy. Miała 97 lat.
Jak przekazano dalej w oświadczeniu, Yayoi Kusama "malowała aż do ostatnich chwil życia, nigdy nie rozstając się z pędzlem, i nieustannie zgłębiała tematykę wiecznej miłości oraz nieśmiertelnej duszy". Artystka swoje życie spędziła zarówno w Japonii, jak i Stanach Zjednoczonych. W wieku nastoletnim miała zacząć zmagać się z halucynacjami, z którymi radziła sobie rysując. Z czasem różnorakie, kolorowe wzory oraz przede wszystkim kropki stały się jej znakiem rozpoznawczym.
Kusama miała jednak zyskać międzynarodową sławę dopiero w latach 90. W 1993 roku przybyła do Wenecji, by reprezentować wówczas Japonię na Biennale. Na przestrzeni kolejnych lat rozwijała swoje rzemiosło. Tworząc, współpracowała nawet m.in. z domem domy Louis Vuitton. W 2016 roku znalazła się na liście 100 najbardziej wpływowych osób świata wg. "Time", a w 2017 otworzyła swoje muzeum w Tokio. W ostatnich latach sztuka Kusamy trafiła również do Europy. We wrześniu bieżącego roku w Amsterdamie zostanie otwarta objazdowa wystawa prac artystki, która była już prezentowana w Szwajcarii i Niemczech.
Pod postami z informacją o śmierci Kusamy w mediach społecznościowych prędko pojawiło się wiele komentarzy. Wielbiciele sztuki artystki żegnają ją w poruszających słowach. "Spoczywaj w pokoju. Dziękujemy ci bardzo za bycie taką inspiracją. Zawsze będziemy cię pamiętać", "Straciliśmy kolejną legendę", "Moje serce zostało złamane. Cieszę się, że udało mi się zobaczyć jej prace" - mogliśmy przeczytać pośród wpisów.
Ceniony dziennikarz nie żyje. "Dziękujemy ci za wszystko"
Maryla Rodowicz szuka pracowniczki. Takie stawia wymagania
Meghan i książę Harry wśród tłumów fanów w Wielkiej Brytanii. Ekspertka wskazuje problem
Wszyscy mówią o wpadkach nowej rzeczniczki Białego Domu. "Największym problemem było..."
To dlatego Chajzer tak szybko oświadczył się Biance. Miał konkretny powód. Po nowym podcaście w komentarzach wrze
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
Legenda skrytykowała zachowanie Świątek. Pola Lis zabrała głos. "Faktycznie, szokujące"
Syn Villas zajmuje się jej grobem. Wyznał, co na nim znalazł. "To było trudne do zaakceptowania"