W czwartek 15 października Meghan Markle i książę Harry ponownie znaleźli się w centrum zainteresowania brytyjskich mediów. Podczas wizyty w Community Recording Studio w Nottingham para spotkała się z tłumem fanów, którzy przywitali ich kwiatami i maskotkami. Nie zabrakło uśmiechów, serdecznych uścisków i wspólnych zdjęć. Meghan chętnie pozowała do selfie, a oboje z Harrym sprawiali wrażenie zadowolonych z ciepłego przyjęcia. Czy takie publiczne wystąpienia pomagają im budować pozytywny wizerunek? O ocenę poprosiliśmy ekspertkę ds. PR Żanetę Kurczyńską, znaną w sieci jako "Okiem PR-owca".
Jak zauważyła Żaneta Kurczyńska w rozmowie z Plotkiem, ocena działań Meghan Markle i księcia Harry'ego może zależeć od tego, z jakiej perspektywy patrzymy na ich decyzje. - Myślę, że to wyjście Harry'ego i Meghan można oceniać zupełnie inaczej z perspektywy Polski, a inaczej z perspektywy Wielkiej Brytanii - zaczęła. Jak podkreśliła, z polskiej perspektywy działania pary mogą sprawiać wrażenie niespójnych. - W końcu para zdecydowała się wycofać z pełnienia oficjalnych obowiązków królewskich, podkreślając potrzebę niezależności, prywatności i życia na własnych zasadach - przypomniała.
Tymczasem ich kolejne publiczne wystąpienia, sposób budowania zainteresowania mediów i wykorzystywanie rozpoznawalności związanej z monarchią momentami przypominają działania pracujących członków rodziny królewskiej. I właśnie tutaj pojawia się pewien wizerunkowy zgrzyt
- oceniła ekspertka. Z drugiej strony, Kurczyńska zwraca również uwagę na szczególną pozycję Harry'ego w świadomości brytyjskiego społeczeństwa. - To przecież człowiek, którego obserwowali od dzieciństwa, syn uwielbianej księżnej Diany, który dorastał na oczach całego kraju - przypomniała. Jej zdaniem nawet jeśli wizerunek Harry'ego ucierpiał wskutek rodzinnych konfliktów i medialnych kontrowersji, nie oznacza to, że całkowicie utracił sympatię Brytyjczyków.
Z pewnością nadal są osoby, które mają do niego sentyment, nawet jeśli nie popierają wszystkich jego decyzji
- zauważyła.
Czy rezygnacja z królewskich obowiązków oznacza jednak, że Harry i Meghan powinni wycofać się z życia publicznego? Żaneta Kurczyńska nie uważa, że jest to konieczne.
Nie uważam też, żeby Harry i Meghan musieli całkowicie zniknąć z przestrzeni publicznej tylko dlatego, że zrezygnowali z królewskich obowiązków. Mają prawo rozwijać własne projekty i pozostawać osobami publicznymi
- podkreśliła. Jak zaznaczyła ekspertka, samo zainteresowanie mediów czy obecność na wydarzeniach nie stanowią problemu. Kluczowe jest natomiast konsekwentne komunikowanie tego, kim para chce być i jaką rolę zamierza odgrywać po odejściu z oficjalnych struktur monarchii.
Problemem nie jest więc sama obecność w mediach, ale konsekwencja w budowaniu wizerunku. Jeśli przez lata komunikujemy, że chcemy odciąć się od określonego modelu życia, a następnie nadal korzystamy z jego symboliki i prestiżu, odbiorcy mogą zacząć kwestionować naszą autentyczność
- wyjaśniła Kurczyńska. To właśnie autentyczność może okazać się jednym z najważniejszych wyzwań wizerunkowych Harry'ego i Meghan. Para chce funkcjonować na własnych zasadach, ale jednocześnie jej rozpoznawalność pozostaje silnie związana z brytyjską rodziną królewską. Znalezienie równowagi między tymi dwoma obszarami wymaga jasnej i konsekwentnej strategii komunikacyjnej. Zdaniem ekspertki najważniejsze pytanie nie dotyczy więc tego, czy Harry i Meghan powinni pojawiać się przed kamerami i spotykać z fanami. Chodzi raczej o to, jaką tożsamość publiczną chcą dziś budować. - Z perspektywy PR-u najważniejsze pytanie brzmi więc nie: "Czy Harry i Meghan powinni pokazywać się publicznie?", ale "Jaką właściwie rolę chcą dziś odgrywać?" - podsumowała ekspertka.
Syn Villas zajmuje się jej grobem. Wyznał, co na nim znalazł. "To było trudne do zaakceptowania"
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Awantura na antenie TV Republiki. Politycy zaczęli się obrażać. "Nie będę rozmawiał z..."
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
Znawca Biblii nie wytrzymał po słowach Wojciecha Cejrowskiego. "Zwyczajne bzdury"
Zobaczył zapis w menu i odechciało mu się obiadu. "I nie chodzi o to, że mnie nie stać"
Paweł Małaszyński niemal stracił przełomową rolę. "Mnie początkowo w ogóle nie chciano"
W "Top Model" wciąż pozują do aktów. Zwyciężczyni mówi o realiach branży. "Umiejętność powiedzenia 'nie'..."
Będzie drugi ślub Michała Wiśniewskiego i Mandaryny? Muzyk rozwiał wątpliwości