Youtuber od pięciu dni jest w chłodni. Wyszło na jaw, po co to zrobił

Youtuber Łukasz Szpunar postanowił zamknąć się w chłodni w szczytnym celu. Tym samym poszedł w ślady Łatwoganga, robiąc coś ekstremalnego, by zebrać pieniądze dla chorego dziecka.
Od pięciu dni jest w chłodni. Youtuber poszedł w ślady Łatwoganga. W takim jest teraz stanie
Youtube.com/Fundacja Rekordziści | Bańki dla Samuela

O Łatwogangu zrobiło się szczególnie głośno, gdy przez dziewięć dni prowadził live'a i zebrał ponad 292 milionów złotych na Fundację Cancer Fighters. W akcji wzięły udział gwiazdy, niektóre z nich zdecydowały się nawet ogolić głowę w szczytnym celu. Youtuber poszedł za ciosem i zorganizował charytatywną wyprawę rowerową z Zakopanego do Gdańska, aby zebrać pieniądze dla ośmioletniego Maksa, chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne'a. W ślady Łatwoganga poszedł teraz Łukasz Szpunar, znany w internecie jako "Ice King". Jest on pięciokrotnym rekordzistą Guinnessa w dziedzinie przebywania w ekstremalnym chłodzie i lodzie.

Zobacz wideo Fabijański o zbiórce Łatwoganga

Łukasz Szpunar zbiera pieniądze na leczenie Samuelka. Przebywa w chłodni

Łukasz Szpunar akcję rozpoczął 10 października i trwa ona aż do teraz. Youtuber przebywa w chłodni w Warszawie, z której transmituje na żywo. Na live zapraszani są goście. Zbiera pieniądze na leczenie Samuela, który przyszedł na świat jako skrajny wcześniak w 24. tygodniu ciąży. Zmaga się z czterokończynowym mózgowym porażeniem dziecięcym, dużą spastycznością, ma także poważne problemy ze wzrokiem. Samuel będzie potrzebował pomocy przez całe życie. "Jego codzienność to rehabilitacja, fizjoterapia, terapia wzroku, neurologopeda, specjalistyczne konsultacje i kolejne turnusy rehabilitacyjne" - czytamy w opisie zbiórki. Jej cel to milion złotych. 

Ojciec Samuelka o wyzwaniu Łukasza Szpunara

Ojciec Samuelka, Daniel Niedziałkowski, w rozmowie z "Faktem" zabrał głos w sprawie wyzwania Szpunara. "Ma się dobrze, jest pod kontrolą lekarzy i opieki medycznej. Chce pomóc, żeby ta akcja zyskała jak największy zasięg" - powiedział. Nie ukrywa poruszenia akcją youtubera. "Już leci 126. godzina. Nie poddaje się, bardzo, bardzo się angażuje. Ja jako tata staram się pomóc, jak tylko mogę. Właśnie idę po jedzenie dla niego" - dodał. 

Pieniądze dla Samuela można wpłacać przez platformę Zrzutka.pl. Zbiórka prowadzona jest pod hasłem "Bańki dla Samuela", a w czwartek 15 października na koncie było ponad 26 tysięcy złotych.

Więcej o: