Kwaśniewska zrobiła Badachowi niespodziankę w Sopocie. "Nie wierzę"

Kuba Badach skończył niedawno 50 lat. Z tej okazji podczas festiwalu w Sopocie zaskoczono artystę wyjątkową niespodzianką.
Kuba Badach, Aleksandra Kwaśniewska
Fot. Youtube.com/tvnpl, KAPiF

Kuba Badach świętował 50. urodziny 24 sierpnia. Obecnie w Sopocie odbywa się Top of the Top Festival, podczas którego muzyk występował. W środę 26 sierpnia Badach zaprezentował na scenie wiele utworów, porywając publikę. Zważając jednak na fakt, że niedawno obchodził tak ważne urodziny, mógł przy tym liczyć na pewne niespodzianki.

Zobacz wideo Badacha zabolał brak Fryderyków za ostatni album? Porównał się do Leonardo DiCaprio i wspomniał o żonie

Kuba Badach nie krył zaskoczenia. Taką niespodziankę przygotowała dla niego Aleksandra Kwaśniewska

W trakcie występu Badach m.in. otrzymał prezenty od prowadzących Doroty Wellman i Marcina Prokopa, z którym publika zaśpiewała także artyście "Sto lat". Na tym nie zakończyły się jednak niespodzianki. Wtem w Operze Leśnej wyświetlono specjalny, urodzinowy teledysk dla artysty. Piosenkę "Chyba na Kubie" zaśpiewali w nim dla Badacha m.in. Natalia Kukulska, Maryla Rodowicz, Andrzej Piaseczny oraz Kayah. Muzyk nie krył zaskoczenia. Wellman i Prokop wyznali wtedy, że za tę niespodziankę odpowiada żona Badacha - Aleksandra Kwaśniewska.

Nie wierzę. Misiu, bardzo ci dziękuję. Ale nikt się nie wysprzęglił! Nie wiem, co mam powiedzieć... Pierwszą minutę byłem przekonany: "Ale to AI poszło do przodu, Maryla Rodowicz śpiewa dla mnie. Tak, na pewno!" - skomentował artysta ze wzruszeniem. 

 

Tak wygląda współpraca Kuby Badacha i Aleksandry Kwaśniewskiej. Muzyk ujawnił kulisy

Jak wiadomo, Badach i Kwaśniewska współpracowali m.in. przy ostatniej płycie artysty. Wokalista wspominał o tym nawet na scenie w Sopocie. Niedawno w wywiadzie dla Radia Złote Przeboje postanowił podzielić się kulisami ich wspólnego tworzenia. - Jak mi się pracuje z Aleksandrą Kwaśniewską, małżonką mą? Niestety, doskonale. Ola uratowała mi skórę przy pierwszej solowej płycie, bo ja w pewnym momencie zorientowałem się, że piszę dla innych - wyznał wówczas Badach. 

- Ola bardzo mi pomogła przy albumie "Old School" i tam właśnie błysnęła talentem, bo najpierw napisała kilka tekstów po angielsku - wyjaśnił dalej w rozmowie, zdradzając nieznane dotąd szczegóły. - Coś mi tam nie działało. I ona mówi, wiesz co, to może spróbuję po polsku. I dosłownie po godzinie położyła mi tekst na biurku, tekst do "Jestem Kimś". I wtedy po prostu odpadłem. Mówię, Jezus Maria, to po prostu potwornie zdolny człowiek - podsumował Badach.

Więcej o: