Huczało o relacji Krupy z Tarczyńskim. Tylko nam mówi, co ich łączyło: Moją całą motywacją były...

Wielu fanów Joanny Krupy było dość zaskoczonych faktem, że jurorka "Top Model" nawiązała relację z Dominikiem Tarczyńskim. W rozmowie z nami modelka ujawniła kulisy spotkania.
Joanna Krupa, Dominik Tarczyński
Joanna Krupa, Dominik Tarczyński, KAPiF, Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Choć od głośnej kolacji Joanny Krupy z Dominikiem Tarczyńskim minął już niemal rok, ten temat wciąż wywołuje spore emocje. Duże poruszenie wzbudził fakt, że modelka, związana zawodowo z TVN-em, spędzała czas w towarzystwie prawicowego polityka. Przypomnijmy, że nagranie, na którym widać, jak jurorka "Top Model" bawi się m.in. właśnie w towarzystwie Tarczyńskiego, obiegło media we wrześniu 2025 roku. - Myślę, że ja jako osoba mogę się spotykać, z kim chcę - mówi Joanna Krupa w rozmowie z Plotkiem.

Zobacz wideo

Joanna Krupa krótko o relacji z Dominikiem Tarczyńskim. Z tego powodu się spotkali

Joanna Krupa w rozmowie z naszym reporterem Marcinem Wolniakiem wyjawiła również, że jej relacja z Dominikiem Tarczyńskim nie była szczególnie intensywna. - To nie jest człowiek, którego widziałam więcej niż trzy razy w życiu - dodała. Modelka opowiedziała także o kulisach ich spotkań. - Ja walczę o prawa zwierząt. Spotkanie z nim było po to, czy mógłby pomóc mi w związku z prawami zwierząt. Byliśmy na kolacji w grupie, z ludźmi z każdej strony, czy z lewa, czy z prawa - tłumaczy Krupa.

Zdaniem jurorki "Top Model" sprawa została mocno rozdmuchana przez media. - Media zrobiły z tego coś dużego. (...) Czy ktoś go lubi, czy go nie lubi, to nie jest moja decyzja. Ja powinnam decydować, z kim idę na kolację z grupą ludzi. Moją całą motywacją były zwierzęta - podsumowała w rozmowie.

Joanna Krupa wspiera Donalda Trumpa? Tak mówi o swoich poglądach

Z mediów społecznościowych Joanny Krupy kilkukrotnie można było wywnioskować, że jest jej bliżej do polityki Donalda Trumpa. Modelka została zapytana o tę kwestię niedawno w rozmowie z Michałem Dziedzicem. Jak przyznała, nie utożsamia się ze wszystkimi poglądami amerykańskiego prezydenta.  - Tutaj nie powiem, że jestem po jego stronie czy nie. Były momenty, gdzie np. wspierał zwierzęta. Jeśli chodzi o takie rzeczy, to się zgodzę - powiedziała w wywiadzie. Krupa stwierdziła również, że stara się nie określać jednoznacznie po żadnej stronie sceny politycznej. - Jestem w środku. Ani lewa, ani prawa strona nie jest idealna - zaznaczyła.

Więcej o: