Maria Luiza z Gliwic zrezygnowała z dalszego uczestnictwa w "Sanatorium miłości", bo jak wyznała, zrozumiała, że nie znajdzie w programie drugiej połówki. - Bardzo szkoda, ale to jest życie. Czuję, że powinnam w tym momencie wyjść. To jest silniejsze ode mnie. Nie przypuszczałam, że w ciągu dwóch tygodni można się tak zintegrować, że tak można fajnie spędzać czas - powiedziała na pożegnanie. W związku z tym produkcja sięgnęła po listę rezerwowych i pierwszy raz w historii "Sanatorium miłości", program w trakcie jego trwania zyskał nową kuracjuszkę. Okazała się nią emerytowana pielęgniarka z Łodzi - Maria.
Małgorzata nie była zachwycona nową panią. - Babka jak babka. Facjata w sumie fajna, ale reszta no... Nie ma zagrożenia - wypaliła od razu. A gdy kuracjuszka była po speed datingu ze wszystkimi panami, dodała z zadowoleniem: - Uważam, że nasi panowie nie są nią zainteresowani. Nowa uczestniczka szybko zaczęła nawiązywać kontakty. - Grupa powitała mnie wspaniale. Trochę obawiałam się, że mają już swoje relacje, przyzwyczajenia. Na spakowanie walizki miałam dwa dni, ale nie zabrakło w niej niczego. Nie wiedziałam, co wziąć, bo bardzo przeżyłam, że dostałam telefon. Było to dla mnie duże wyzwanie, ale powiedziałam, że dam radę - powiedziała Maria z Łodzi. Po chwili zastanowienia skorzystała z prawa zorganizowania randki i zaprosiła na nią Ryszarda. Nie wszystkim się to spodobało. - W grupie aż iskrzy, prawda? - podsumowała na koniec odcinka Marta Manowska.
Wiadomo, że nowa uczestniczka "Sanatorium miłości" to 67-letnia Maria z Łodzi. Kobieta przez 20 lat pracowała w Polsce jako pielęgniarka, a później przez kilkanaście lat kontynuowała karierę zawodową w Niemczech. Przez długi czas opiekowała się seniorami. Ma za sobą dwa małżeństwa. Pierwsze z Polakiem trwało ponad 20 lat i owocem jego jest dwójka dzieci. Drugie małżeństwo, z Niemcem, trwało tylko dwa lata. Od 12 lat jest samotna i dlatego zdecydowała się zgłosić do programu. W ostatnim czasie zajmuje się akupunkturą. - Po różnych przejściach, samotności, postanowiłam, że z tym koniec. Zaczynam nową drogę, nowe życie. Oglądałam ten program, nie wszystkie edycje, ale te, które widziałam, podobały mi się - stwierdziła. Dużo jej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Syn Ostaszewskiej i Englerta nie owija w bawełnę. "Nikt, kto nie ma sławnych rodziców, nie zrozumie..."
Michał Sikorski nie chciał tego reklamować nawet za ogromne pieniądze. "Nie potrafiłbym spojrzeć w lustro"
Strój Węgiel kojarzy się styliście "z babciną firanką". "Jest różnica między ręcznie robioną koronką..."
Cezary Żak o powrocie "Rancza". Wyjawił, kogo zabraknie w serialu
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Poruszające słowa żony Morozowskiego: Jędruś, żegnaj, kochanie, mój najdroższy człowieku
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela