Już za chwilę rusza kolejna, szósta edycja "Sanatorium miłości". Format od początku przyciąga przed telewizory miliony widzów. Premierowy odcinek zostanie wyemitowany w już niedzielę 10 marca. Produkcja jeszcze przed emisją pierwszego odcinka ujawniła nowych uczestników. W szóstej edycji show zobaczymy sześciu mężczyzn i sześć kobiet, którzy zgłosili się do programu, aby poznać miłość swojego życia. Jeden z uczestników od razu przyciągnął uwagę widzów. Stanisław jest łudząco podobny do popularnego brytyjskiego wokalisty.
W najnowszej edycji "Sanatorium miłości" uczestnicy zostali ulokowani w Krynicy-Zdroju. Jak podaje "Gazeta Krakowska" program kręcono w uzdrowisku Nowe Łazienki Mineralne. W tym sezonie produkcja zapewniła uczestnikom luksusowe warunki. Pobyt w ośrodku nie należy do najtańszych i ceny noclegu w dwuosobowym apartamencie zaczynają się od 390 zł. Na uczestników czekają takie zabiegi jak m.in. fizykoterapia, kinezyterapia, kąpiele ozonowe i borowinowe, czy fińska sauna.
Jednym z uczestników, który będzie miał możliwości skorzystać z tych udogodnień, jest Stanisław, który przyleciał do programu aż z Irlandii. Za granicę wyjechał tylko na chwilę, ale ostatecznie został tam na dłużej. Stanisław planuje powrót do Polski, a udział w programie był jego marzeniem. Nowy uczestnik programu próbował w życiu już chyba wszystkiego. Pracował jako elektronik, automatyk w zakładach mięsnych i galwanizator. Jedną z jego największych pasji jest sport - biega, tańczy, chodzi po górach i uprawia kolarstwo szosowe. Wygląda na to, że Stanisław porządnie rozrusza pozostałych kuracjuszy. Uczestnik zgłosił się do programu, aby znaleźć miłość. Przyznał, że śledził poprzednie edycje i kilka pań zwróciło jego uwagę. Sam ma za sobą związek małżeński. Z żoną rozwiódł się po 30 latach razem. Stanisław był także związany z młodszą kobietą. Różnica wieku między nimi wynosiła aż 21 lat. Jak myślicie, uda mu się znaleźć partnerkę w programie?
Stanisław z nowej edycji "Sanatorium miłości" jest łudząco podobny do brytyjskiego wokalisty Stinga. Właśnie z tego powodu nadano mu taki przydomek. W komentarzach pod wizytówką uczestnika na oficjalnym profilu programu na Instagramie od razu zwrócono uwagę na jego charakterystyczny wygląd. Co ciekawe pojawiły się także porównania do MacGyvera, bohatera popularnego serialu lat 90, w którego wcielił się Richard Dean Anderson. Swoją drogą aktor ostatnio skończył 74 lata. Zobaczcie, jak dziś wygląda ta kultowa postać. "Sting dosłownie bierze udział", "Wow. Pan jest klonem Stinga", "MacGyver na emeryturze" - czytamy w komentarzach. Widzicie podobieństwo?
UOKiK ukarał influencerów za "niedozwoloną presję na dzieciach". Bosacka: Nie bądź barankiem, nie idź z Wojankiem
Wiadomo, kto zastąpi Rosiewicza w "Tańcu z gwiazdami"! Widzowie będą bardzo zaskoczeni
Słyszy jedno pytanie: "Ile zapłaciłeś Książulowi?". Restaurator ujawnił prawdę o wizycie
Weronika Rosati: Profesorowie w szkole filmowej nie byli przyjaźnie nastawieni, bo miałam więcej dorobku niż niektórzy wykładowcy
Druga żona Wiśniewskiego może zostać jego szóstą żoną. Gwiazdor ma też szóstkę dzieci. Gubicie się? Rozrysowaliśmy to
Michał Wiśniewski i Mandaryna znów razem. Ich syn przerwał milczenie
Marcin Wrona trafił do szpitala. Wyjawił, co mu dolega. "Boję się"
Wydało się, że jej mąż był szpiegiem i podwójnym agentem. Aktorka przez lata żyła z nim pod jednym dachem
Lichtman wspomina ostatnie spotkanie z Krawczykiem. "Nie mogłem powstrzymać łez"