"Dzień dobry TVN". Krzysztof Skórzyński zaliczył wpadkę na wizji. Uratował go jeden z gości

Krzysztof Skórzyński zaliczył małą wtopę, prowadząc "Dzień dobry TVN". Źle przedstawił jedną z rozmówczyń. Zaraz po tym wtrąciła się druga. Ale to nie koniec.

"Dzień dobry TVN" każdego ranka od lat przyciąga przed telewizory rzeszę widzów. Ostatnio w śniadaniówce zaszły spore zmiany. W trakcie wakacji odnowiono studnio i przeprowadzono dosadne roszady w zespole. Obecnie na antenie pojawiają się okrojone duety. Program prowadzą jedynie: Dorota Wellman i Marcin Prokop, Paulina Krupińska i Damian Michałowski oraz Ewa Drzyzga i Krzysztof Skórzyński. W najnowszym odcinku widzów powitała ostatnia z wymienionych par. Niestety, w trakcie wydania doszło do małej wpadki na wizji. I to nie jednej. Przejęzyczył się prowadzący. Później było tylko gorzej.

Zobacz wideo Agata Młynarska o przetasowaniach w "Dzień Dobry TVN". "Żałuję, że nie zobaczę więcej Ani Kalczyńskiej"

"Dzień dobry TVN". Krzysztof Skórzyński zaliczył wpadkę na antenie. Grubo się przejęzyczył 

W najnowszym wydaniu programu "Dzień dobry TVN" jednym z poruszanych tematów było tworzenie rodzin patchworkowych. Z tego powodu w studiu pojawili się liczni eksperci m.in. psychoterapeutka Tatiana Mindewicz-Puacz, aktorka Hanna Konarowska-Nowińska oraz bloger Piotr Skrzypczak. Nie wszystko poszło jednak jak po maśle. Tuż przed rozpoczęciem rozmowy Krzysztof Skórzyński zaliczył wtopę. Przekręcił nazwisko zaproszonej rozmówczyni. Prezenter przedstawił mentorkę z programu "Projekt Lady" jako Tatianę Mindewicz-Paucz. Ekspertka błyskawicznie zareagowała i go poprawiła. Aby rozluźnić sytuację dorzuciła: - Ale jestem przyzwyczajona.

"Dzień dobry TVN". Potknięcie goni potknięcie. Blogerowi udało się rozluźnić atmosferę 

Na tym się nie skończyło. W tej samej chwili do wymiany zdań wtrąciła się Hanna Konarowska-Nowińska, którą Krzysztof Skórzyński przedstawił tylko z jednego nazwiska. Rozmówczyni poprosiła go, aby podał widzom oba jej nazwiska. Sytuację uratował siedzący na kanapie bloger. Piotr Skrzypczak z uśmiechem na twarzy spojrzał na prowadzącego i powiedział: - Ja mam tylko jedno nazwisko, luz. Całe szczęście reszta spotkania obyła się już bez żadnych wpadek. Widzowie mogli na spokojnie posłuchać o tym, jak stworzyć zgraną rodzinę patchworkową oraz w jaki sposób oswoić i zaprzyjaźnić dzieci z nowymi partnerami rodziców.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.