"M jak miłość". Koniec serii wyjątkowo wcześnie. Fani wściekli. "Ktoś bierze pod uwagę opinie widzów?"

Koniec sezonu "M jak miłość" zbliża się wielkimi krokami. W tym roku produkcja wyemituje ostatni odcinek wyjątkowo wcześnie. Widzowie są wściekli. Posypały się same uszczypliwości.

"M jak miłość" od lat gości w sercach widzów. Najwierniejsi fani od dwóch dekad z zaciekawieniem śledzą losy kolejnych bohaterów serialu. Trzeba przyznać, że w ostatnim sezonie dzieje się naprawdę sporo. Największą uwagę skupiają na sobie dwa najbardziej lubiane małżeństwa: Budzyńskich i Chodakowskich. Magda (Anna Mucha) i Andrzej (Krystian Wieczorek) zmierzyli się z nie lada kryzysem. Prawnik dał się ponieść emocjom i na imprezie integracyjnej zdradził żonę. Magda była załamana. Ich losy wisiały na włosku. Całe szczęście sytuację udało się opanować. Andrzej ponownie wkupił się w jej łaski i stara się odzyskać stracone zaufanie. Z kolei nad Izą (Adriana Kalska) i Marcinem (Mikołaj Roznerski) wciąż wiszą ciemne chmury. Kobieta oddała się pracy, ponadto wdała się w romans z redakcyjnym kolegą. Małżeństwo pozostaje w separacji. Wszystko wskazuje na to, że rozwiązanie ich wątku poznamy dopiero po wakacjach. Fani nie są z tego powodu zadowoleni.

Zobacz wideo "M jak miłość". Co wydarzy się w nowych odcinkach serialu. Zobacz zwiastun na jesień 2022

"M jak miłość". Koniec sezonu tuż tuż. Widzowie są zrozpaczeni 

"M jak miłość" emitowane jest niezmiennie od 2000 roku w każdy poniedziałek i wtorek. Wyjątkiem jest okres wakacyjny. Wtedy produkcja zajmuje się kręceniem kolejnych odcinków. W międzyczasie nowe nie trafiają do emisji. Zazwyczaj sezon kończył się w czerwcu, a kolejny pojawiał się dopiero po wakacjach, we wrześniu. Tym razem ma być inaczej. Ostatni odcinek produkcja pokaże już pod koniec maja. Fani są oburzeni obrotem spraw.

Fani "M jak miłość" mają prawdziwe powody do zmartwienia. Nie dość, że ostatnio pojawiały się przerwy w emisji serialu spowodowane m.in. świętami wielkanocnymi i weekendem majowym, to ostatni odcinek sezonu zbliża się nieubłaganie. W tym roku 1736. odcinek kończący serię zostanie wyemitowany 30 maja. To oznacza jedno. Na kolejne perypetie sagi rodziny Mostowiaków będzie trzeba czekać aż trzy długie miesiące.

 

Portal superseriale.pl zapytał widzów, co sądzą o tym pomyśle. Odpowiedzi nie były zbyt przychylne. Fani są rozczarowani wizją życia w niepewności, aż do września. "Serial powinien być emitowany do końca czerwca", "Szkoda, uwielbiam ten serial", "Przesada, powinien być do końca czerwca", "Ktoś bierze pod uwagę opinie telewidzów?", "Inne seriale normalnie są puszczane. W ciągu trzech miesięcy wiele może się zmienić".

"M jak miłość". Co wydarzy się w najnowszych odcinkach?

Do końca sezonu "M jak miłość" pozostało zaledwie kilka odcinków. Mimo to, widzów czeka niekończący się rollercoaster. W 1729. odcinku Iza zażąda od Marcina rozwodu. Rozmowę podsłucha Szymek. Kilkuletni chłopiec będzie zdruzgotany. Postanowi wziąć sprawy w swoje ręce, by powstrzymać rodziców, ucieknie z domu. Z kolei, w 1730. odcinku Magdę będą czekały same przyjemne niespodzianki. Najpierw zda ostatni egzamin na studiach, a później Nadia wypowie do niej jedno z najpiękniejszych słów. Jeszcze w tym samym odcinku, bliscy wezmą górę nad Piotrkiem (Marcin Mroczek) i w końcu zdołają namówić go na wizytę u lekarza. Jesteście fanami "M jak miłość"? 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.