Łukasz z "M jak miłość" wspomina Witolda Pyrkosza w rocznicę śmierci. Udostępnił archiwalne zdjęcie

Mija sześć lat od śmierci Witolda Pyrkosza. Franciszek Przybylski - perwszy odtwórca roli Łukasza Mostowiaka - udostępnił archiwalne zdjęcie z planu "M jak miłość".

Franciszek Przybylski już jako siedmiolatek wcielił się w rolę Łukasza Mostowiaka w "M jak miłość". Jego serialową matką była Dominika Ostałowska, a ojcem przedwcześnie zmarły Mariusz Sabiniewicz. Choć jego postać wciąż pojawia się na ekranach telewizorów, nie jest już odgrywana przez Przybylskiego. Mężczyzna, choć nie zajmuje się dziś aktorstwem, wciąż wspomina dni na planie serialu TVP. W ostatnim czasie udostępnił archiwalną fotografię ze zmarłym Witoldem Pyrkoszem

Zobacz wideo Katarzyna Cichopek mówi o makijażu na planie "M jak miłość"

Pierwszy Łukasz z "M jak miłość" pokazał zdjęcie z Witoldem Pyrkoszem

Przybylski udostępnił na Instagramie post profilu o nazwie "mjakmiłosc_archiwum", na którym widzimy scenę z udziałem jego i Pyrkosza. Przyznał, że choć nie pamięta momentu jej kręcenia, sam moment grania z aktorem go wzrusza. "Ja nie pamiętam tego w ogóle, tych wątków/tych sen, ale myśl o tym, że coś takiego z panem Witkiem grałem, jakoś mnie wzrusza" - czytamy. Przypomnijmy, że Przybylski grał w serialu od 2000 do 2006 roku. Kolejną kadencję roli Łukasza objął w latach 2007 do 2014 Adrian Żuchewicz, a obecnie na ekranach widzimy Jakuba Józefowicza. Zdjęcie Pyrkosza i Przybylskiego zobaczycie w naszej galerii u góry strony. 

Rocznica śmierci Witolda Pyrkosza

Przypomnijmy, że Witold Pyrkosz zmarł 22 kwietnia 2017 roku w wieku 91 lat. Aktor, który zasłynął rolą w "Janosiku", wcielał się w Lucjana Mostowiaka w "M jak miłość". Choć wszyscy mieli świadomość, że ze względu na wiek ma problemy zdrowotne, nikt nie spodziewał się, że odejdzie w momencie, kiedy będzie aktywny zawodowo. W ubiegłym roku wdowa po aktorze, Krystyna Pyrkosz, zdradziła, że wciąż nie może uwierzyć, że jej męża nie ma już obok.

Czym zajmuje się dziś Franciszek Przybylski?

Franciszek Przybylski w ostatnich latach rzadko pojawiał się przed kamerą, ale za to częściej za jej sterami. W 2018 roku zagrał w filmie "Krępujące zdjęcia z rodzinnego albumu, czyli zniszczona wątroba i złamane serce", a chwilę wcześniej w krótkometrażowej produkcji "2". Z Instagrama wynika jednak, że 29-latek ma ambicje reżyserskie. Jakiś czas temu dosadnie skrytykował także działania swojego byłego pracodawcy - Telewizji Polskiej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.