Edyta Górniak wystąpiła w "Must be the music". Gdy podeszła do jurorów, Karpiel-Bułecka zaskoczył ją tym gestem

W pierszym półfinale "Must be the music" sporo się działo. Nie sposób przejść obojętnie wobec występu Edyty Górniak i zaskakującego gestu Sebastiana Karpiela-Bułecki.
Edyta Górniak w 'Must be the music'
instagram.com/mustbethemusic.polsat

W piątek, 1 maja, mogliśmy zobaczyć pierwszy półfinałowy odcinek drugiego sezonu "Must be the music", który powrócił do telewizji Polsat po kilku latach przerwy. Już na samym początku odcinka zrobiło się gorąco, ponieważ na scenę wskoczyła Edyta Górniak i wykonała swój utwór "Jak najdalej". Jednak nie tylko sam występ przyciągnął uwagę, ale i gest Sebastiana Karpiela-Bułecki.

Zobacz wideo Folwarska widziała dokument Górniak. Wspomniała o jej problemach prywatnych

Edyta Górniak wystąpiła w "Must be the music". Wtedy Sebastian Karpiel-Bułecka to zrobił

Na scenie Edyta Górniak pojawiła się w dżinsowym zestawie. Miała na sobie kurtkę i krótką rozkloszowaną spódniczkę. Do tego dobrała różową koszulkę z numerem 96, brązowy pasek i błyszczące, srebrne kozaki. Jej stylizacja bez wątpienia nawiązywała do lat 90.

Nie da się ukryć, że gdy artystka wkoczyła na scenę, publiczność oszalała. Zaczeła śpiewać, a w trakcie występu postanowiła zrobić coś jeszcze. Nagle zeszła ze sceny i zaczęła witać się z jurorami. Wtedy uwaga wszystkich skupiła się na Sebastianie Karpielu-Bułecce, który chwycił dłoń Edyty Górniak i ją pocałował! Tego chyba nikt się nie spodziewał, bo nawet pozostali jurorzy byli zaskoczeni. Edyta Górniak również wydawała się zdziwiona gestem artysty. Nie ukrywała jednak radości, bo szeroki uśmiech od razu pojawił się na jej twarzy.

Edyta Górniak ostatnio zniknęła ze sceny. Wszystko przez chorobę

Przypomnijmy, że w ostatnim czasie Edyta Górniak zrezygnowała z występów scenicznych. Ostatni raz zaśpiewała podczas sylwestra w Toruniu. W kwietniu miała zaśpiewać podczas On Air Music Awards 2026, ale tuż przed wydarzeniem odwołała swój występ, tłumacząc się problemami zdrowotnymi.

"Decyzja ta podyktowana jest względami zdrowotnymi, które niestety uniemożliwiają mi występ w takiej formie, jakiej oczekuję od siebie i na jaką zasługujecie. W obecnej sytuacji mogłabym pojawić się na scenie jedynie w pełnym playbacku, co byłoby absolutnie najgorsze dla mnie w przypadku premierowego wykonania nowego singla 'Superpower', na którego premierę tak długo czekaliśmy i który jest dla mnie niezwykle ważny" - wyjaśniła Edyta Górniak.

Więcej o: