Występ 18-letniego Damiana z "Must Be the Music" odbił się w sieci szerokim echem. Młody wokalista podzielił się z widzami emocjonalnym wyznaniem na temat rodziców adopcyjnych. Damian zdradził, że gdy osiągnął pełnoletność, musiał się od nich wyprowadzić, ponieważ ci nie zgadzali się na to, by rozwijał się w muzycznym kierunku. 30 marca 18-latek opublikował na Facebooku zdjęcia pisma, które miał dostać od prawnika swoich rodziców w odpowiedzi na słowa, które padły na ich temat w programie. 18 kwietnia na jego profilu pojawił się kolejny wpis, w którym przyznał, że nie ma kontaktu z bliskimi i chce raz na zawsze zamknąć ten etap. Teraz głos niespodziewanie zabrali rodzice adopcyjni. W obszernym oświadczeniu odnieśli się do całego zamieszania.
W oświadczeniu cytowanym przez Pudelka, które pojawiło się na prywatnym profilu ojca wokalisty, rodzice napisali, że próbowali kontaktować się z 18-latkiem, jednak ten od dłuższego czasu nie odpisuje na żadne wiadomości. "Pamiętaj, że nie odmawiamy ci kontaktu ani rozmowy. Niestety nasze próby pozostają bez jakiejkolwiek odpowiedzi z twojej strony. W naszych skrzynkach e-mail jest wiele wiadomości wysłanych do ciebie, na które nigdy nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Odnoszę też wrażenie, że unikasz osobistego spotkania" - napisali. Jak twierdzą, nigdy nie byli przeciwni temu, by rozwijał się kierunku muzycznym. "Nigdy nie byliśmy przeciwko tobie ani przeciwko twojej pasji do muzyki. Przeciwnie - wspieraliśmy cię w rozwijaniu zainteresowań i talentu na wszelkie możliwe sposoby (...). Nigdy nie zabranialiśmy ci śpiewać. Chcieliśmy jedynie, aby dało się to pogodzić z innymi obowiązkami" - czytamy.
Z dalszej części wynika, że Damian wyprowadził się z domu w 2024 roku, gdy miał 17 lat. Młody wokalista miał zamieszkać z nauczycielką śpiewu "Zerwałeś kontakt z całą rodziną. Było (i nadal jest) to dla nas bardzo bolesne. Nasz sprzeciw wobec tej sytuacji wynikał z tego, że jesteś naszym dzieckiem, a wtedy byłeś jeszcze osobą niepełnoletnią, za którą jako rodzice ponosiliśmy odpowiedzialność" - tłumaczyli.
Właśnie z tego powodu mieli nie wyrażać zgody na udział w konkursach, na które Damian miał jeździć z "osobami trzecimi". "Tak było między innymi w przypadku planowanego wyjazdu na MBTM jesienią 2024 roku, kiedy organizatorzy wymagali obecności rodzica i podpisanej przez nas umowy. Nigdy tej umowy nie zobaczyliśmy. Proponowałem ci wtedy swój udział, ale nie chciałeś ze mną jechać. Analogicznych sytuacji było więcej. Mimo to brałeś udział w licznych konkursach, o czym nieraz dowiadywaliśmy się dopiero po fakcie. Zdarzało się też, że później przyjeżdżałem do organizatorów, aby podpisać potrzebne zgody. Być może nawet o tym nie wiedziałeś" - czytamy. To jednak nie wszystko.
Małżeństwo odniosło się także do wpisów na temat pozwów, które ostatnio pojawiły się na profilu Damiana. "Nasze wezwanie od prawnika nie było pierwszą sytuacją, w której taka forma działania pojawiła się w naszej relacji jako dorosłych ludzi. Wcześniej z Twojej strony również dochodziło do kontaktów o takim charakterze. My tych dokumentów nie upublicznialiśmy. Obecna droga sądowa także nie została zainicjowana przez nas" - tłumaczyli.
Na końcu zapewnili, że są gotowi do rozmowy i chętnie spotkają się z Damianem, jeśli ten wyrazi taką wolę. "Chcę też, żebyś wiedział, że nadal jesteś naszym synem, że masz dom i że wciąż nie jest za późno, by naprawić wiele rzeczy. Do tego potrzebna jest jednak szczera, choć z pewnością trudna rozmowa. Nigdy ci jej nie odmawialiśmy i ponawiamy to zaproszenie. Nie odmawiamy ci także prawa do wyrażania swoich emocji i własnej historii. Chcielibyśmy jednak podkreślić, że czym innym są uczucia i sposób ich przeżywania, a czym innym przypisywanie nam działań, które nie miały miejsca." - czytamy. Treść całego oświadczenia znajdziecie w naszej galerii.
Zwróciliśmy się do Damiana z prośbą o odniesienie się do zamieszczonego oświadczenia. "Nie udzielam komentarza w tej sprawie. Obecnie skupiam się na muzyce - dziś nagrywam teledysk do mojego utworu 'Chciałbym Mieć Dom', którego premiera odbędzie się w najbliższy piątek. Wolałbym, aby w tym czasie uwaga była skierowana właśnie na moją twórczość i nadchodzące wydawnictwo. Dziękuję za zrozumienie" - napisał.
Mariusz P. został oskarżony. Niespodziewane doniesienia z sądu
Te buty Lasockiego to ideał na komunię, chrzciny i wesele. Przechodzisz w nich cały dzień
Żona porzuciła go dla młodszego. Gwiazdor Ich Troje błagał, żeby wróciła
Felicjańska o zarobkach w "Królowej przetrwania". Wspomniała o kwocie
Widzowie podzieleni nowym sezonem "Euforii". "Nie da się tego sprowadzić do samej wolności artystycznej"
Wałęsa ujawnił zaskakujące kulisy spotkania z Macronem. "Bardzo go to interesowało"
Gdy Przybylska zmarła, jej najmłodszy syn miał trzy lata. Jego słowa o mamie poruszają
Wielkie zmiany w jury "Tańca z gwiazdami". Jedna z gwiazd odchodzi
Ojciec Viki Gabor opuści areszt. Sąd podjął decyzję ws. wyłudzania pieniędzy