W "DDTVN" rodzice Mai Chwalińskiej opowiedzieli o jej zmaganiach z depresją. "Nie życzę nikomu"

Tuż przed finałowym meczem rodzice Mai Chwalińskiej udzielili krótkiego wywiadu "Dzień dobry TVN". W rozmowie z prowadzącymi opowiedzieli m.in. o najtrudniejszym okresie w życiu ich córki.
Maja Chwalińska, mama
Fot. 'Dzień dobry TVN'/screenshot, REUTERS/Stephanie Lecocq

6 czerwca Maja Chwalińska zmierzy się z Mirrą Andriejewą w ramach finału wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. 24-letnia Polka przeszła naprawdę długą drogę, by znaleźć się w tym miejscu. Przed meczem redakcja "Dzień dobry TVN" połączyła się z rodzicami tenisistki. W rozmowie z Ewą Drzyzgą i Krzysztofem Skórzyńskim opowiedzieli o kulisach sukcesu córki. Pojawił się również temat depresji, z którą Chwalińska zmagała się w przeszłości. 

Zobacz wideo Niebywała historia chwalińskiej. Przeżyła koszmar, teraz rządzi w Roland Garros

Maja Chwalińska zmagała się z depresją. Rodzice opowiedzieli o trudnym okresie 

Podczas rozmowy rodzice 24-letniej Mai nie kryli radości z sukcesu córki. - Podziwiam ją za to, że daje radę. Po tym ostatnim meczu... Dla mnie to był jakiś artyzm, że potrafiła przy tym przeziębieniu wytrwać ten mecz - mówiła jej mama. W wywiadzie został również poruszony temat zdrowia psychicznego. Jak wiadomo, w czerwcu 2021 roku, na kilka miesięcy przed 20. urodzinami, tenisistka zdecydowała się przerwać karierę. W osobistym wpisie ujawniła wówczas, że zmaga się z depresją.

To był wyjątkowo trudny okres. Nie tylko dla Mai, ale również dla jej bliskich. - Próbowaliśmy rozmawiać, wszyscy próbowali, ale depresja jest taką chorobą podstępną. To były ciężkie czasy, ale już, całe szczęście, mamy to za sobą. Nie życzę nikomu, żadnym rodzicom, żeby musieli przez to przechodzić - mówili rodzice tenisistki. 

Maja Chwalińska szykuje się do decydującego meczu. Jak się czuje?

W tej samej rozmowie rodzice Mai zdradzili, w jakim nastroju przed finałowym meczem jest ich córka. - Wczoraj było bardzo fajnie, była bardzo szczęśliwa. Przyjechała do niej kuzynka z kuzynem, powygłupiali się. Wczoraj była wieczorem bardzo wyluzowana - opowiadali. Mimo że to już dziesiąty mecz Polki i zmęczenie daje momentami o sobie znać, to motywacja do wygranej jest ogromna. - Już jest troszeczkę zmęczona, bo to jest jednak, chcę przypomnieć, dziesiąty mecz. Ale naprawdę ma tyle energii, siły, że chce jak najlepiej. I widzi, że już po prostu jest ten koniuszek, że bardzo niewiele potrzeba, żeby być na samym szczycie - mogliśmy usłyszeć podczas rozmowy. 

Więcej o: