1 maja Beata Pawlikowska wrzuciła na swój profil przejmujący wpis. Pisarka opowiedziała o wypadku samochodowym, do którego doszło dzień wcześniej. "Stałam w Warszawie na skrzyżowaniu, czekając na zmianę świateł, i nagle zobaczyłam ciemność, straciłam przytomność, usłyszałam huk i poczułam silne uderzenie. Kierowca jadący z tyłu powiedział później, że nie wie, jak to się stało. 'Miałem chwilowe zaćmienie'. Nie zauważył, że stoję na czerwonym świetle i po prostu jechał dalej naprzód. Życie to krótka chwila" - napisała. Teraz w rozmowie z Plotkiem podzieliła się szczegółami zdarzenia.
Jak przekazała Pawlikowska, wypadek miał miejsce w czwartek rano. Pisarka zawiozła kota na zabieg do lecznicy i wracała do domu. Gdy stała na czerwonym świetle, uderzył w nią samochód z dużą prędkością. -Wezwałam policję. Po 40 minutach przyjechało dwóch miłych panów policjantów. Kierowca, który spowodował wypadek, siedział oszołomiony w samochodzie z rozbitą poduszką powietrzną. Policjanci zebrali zeznania. Opowiedziałam, co się stało, policjant zapytał drugiego kierowcę, czy potwierdza, że tak właśnie było, pan potwierdził i przyznał się do winy - powiedziała Plotkowi Pawlikowska.
Przed przyjazdem policji na miejsce przybiegło kilka osób, które zaoferowały swoją pomoc. - Pasażerka autobusu, którym jechała do pracy, przejeżdżający kierowca, który pomógł rozstawić trójkąt ostrzegawczy, strażak, który akurat przejeżdżał, stanął, żeby nas ratować. Na szczęście nic poważnego się nie stało, z wyjątkiem tego, że oba samochody są rozbite i zostały zabrane na lawetach - relacjonowała. Pisarka zdradziła również, że kierowca, który w nią uderzył, dostał dziesięć punktów karnych i mandat. "Policjant powiedział, że w takich sytuacjach mandat może wynosić nawet 5000 zł. Samochodu tego pana chyba nie uda się uratować, bo miał przód cały zgnieciony" - przekazała.
Wypadek skłonił pisarkę do głębokich refleksji. "Życie to krótka chwila. Krucha, delikatna, ulotna. Zatrzymaj się dzisiaj i pomyśl z wdzięcznością jak to dobrze, że je masz. Posłuchaj majowych ptaków, powąchaj bez, uśmiechnij się do błękitnego nieba. Jak dobrze jest żyć" - pisała Pawlikowska. Jej słowa dały do myślenia internautom. "Pomaga pani zauważać i doceniać małe rzeczy", "Takie momenty życiowe przekierowują nasze życiowe obszary wdzięczności", "Dokładnie! Żyjmy tym, co tu i teraz" - czytamy.
Była idolką nastolatek z serialu. Za kulisami pomagała guru sekty robić z kobiet niewolnice
Kondrat i Turnau unikają czerwonych dywanów. Dla premiery "Lalki" zrobili teraz wyjątek
Strasburger usłyszał żart ze swojej żony. Teraz zaapelował do komika
Byłam na spotkaniu z Jolantą Kwaśniewską. Tak zachowywała się pierwsza dama, gdy wyłączono kamery
Mandaryna największą poszkodowaną "Tańca z gwiazdami"? "Oczekiwania mogą być nieco większe"
Jest wyrok w sprawie ojca Viki Gabor. Sąd podjął decyzję
Książę William ma dość. Podjął radykalną decyzję w sprawie filmu o księżnej Dianie
Anna Lewandowska wraca do Chicago z córkami, ale bez Lewego. Ujawniła powód
Dębska olśniła w różu, Urzędowska w nietypowej sukni. Z kreacją Kuleszy stylistka miała problem