Andrzej z Plutycz ponownie znalazł się w centrum uwagi fanów programu "Rolnicy. Podlasie". Tym razem odwiedził Justynę i Łukasza Maciorowskich w ich gospodarstwie w Ciemnoszyjach. Choć głównym celem wizyty była rozmowa o naprawie ciągnika, rolnik szybko zszedł na temat codziennych obowiązków. Nie ukrywał, że nie wszystkie prace w gospodarstwie sprawiają mu taką samą satysfakcję. Rolnik postanowił trochę ponarzekać.
Andrzej bez ogródek przyznał, która część codzienności jest dla niego najbardziej uciążliwa. Choć od lat jest przyzwyczajony do ciężkiej pracy i doskonale zna realia życia na wsi, nie ukrywa, że niektóre obowiązki wciąż potrafią dać mu się we znaki.
"To jest najgorsze, obornik. Najgorsze. Musisz wszystko widłami wyrzucać. Innych prac się nie boję, tylko to. Wiadomo, oranie, sianie, to samo się robi. (...) Zboże już dawno posiałem" - wyznał. Jak widać, choć Andrzej nie stroni od wysiłku fizycznego i z zaangażowaniem prowadzi swoje gospodarstwo, są zajęcia, których po prostu nie cierpi.
Podczas wizyty Andrzej poprosił również Łukasza o pomoc przy swoim Ursusie. Maszyna wymaga kilku napraw, jednak rolnik zaznaczył, że zależy mu przede wszystkim na kwestiach technicznych, a nie wizualnych. "Trzeba wymienić oleje, światła nowe wstawić, wycieki porobić. (...) Kosmetyka, to wiesz, może być droższa niż naprawa. Teraz element malutki do malowania i 500 zł śpiewają, nawet więcej" - tłumaczył.
Nagranie szybko wywołało dyskusję w sieci. Internauci zaczęli porównywać Andrzeja i Łukasza, zauważając, że mimo podobnego wieku i tej samej branży, ich podejście do pracy i sprzętu jest zupełnie odmienne. "Żyją w dwóch różnych światach", "Dwa przeciwieństwa" - czytamy w sieci.
Nie pałac ani nie apartament. Tak naprawdę wygląda dom Donalda Tuska
"Otworzyłem oczy, gdy auto było w rowie". Kierowca po raz pierwszy zabrał głos po śmierci Łukasza Litewki
Królikowski pokazał się publicznie pierwszy raz od czasu rozwodu. Tak się zachowywał
Kulisy zmian w "halo tu polsat". "Cichopek źle wypadła w badaniach"
To Karol Nawrocki wcina na śniadanie. Kucharz wygadał się, co dla niego przygotowuje
Czwórka dzieci, pies na kolanach, a Hyży prowadzi i nagrywa relację. "To nie tylko kwestia łamania przepisów"
Ewa Woydyłło wydała oświadczenie po kontrowersyjnym wywiadzie. "Nie miałam złych intencji"
Po obejrzeniu tego programu zaczęłam robić porządki na strychu i w piwnicy. Znalazłam skarby warte konkretne pieniądze
Bliżej jej do Kwaśniewskiej niż do Dudy, ale Nawrocka buduje własny styl. To był rok przełomu