Wielki finał drugiej edycji programu "40 kontra 20" już niedługo zostanie wyemitowany w telewizji. Tymczasem w randkowym show nie ma dnia bez skrajnych emocji. Widzowie bacznie obserwują jak z odcinka na odcinek kandydatki starszego Toma rywalizują o jego względy. Jeszcze do niedawna wydawać by się mogło, że Tom największym zainteresowaniem obdarzył Amirę. Wtem do akcji wkroczyła Amello i sprawy się nieco skomplikowały. W związku z tym postanowiliśmy zapytać Amirę jak to wyglądało naprawdę. Uczestniczka wyłożyła wszystkie karty na stół i szczerze oceniła zachowanie 44-latka.
28-letnia Amira z programu "40 kontra 20" bez zawahania wyznała, że Tom dość szybko zawrócił jej w głowie i zagościł w sercu. Uczestniczka stanowczo jednak zaznaczyła, że gdyby nie program, to raczej nie zwróciłaby uwagi na 44-latka, ze względu na różnicę wieku.
Bardzo się zakochałam w Tomie. Szybko mi zawirowało w głowie. Już po pierwszym pocałunku miałam motyle w brzuchu, tu nie ma co oszukiwać ludzi i siebie. Po wyjściu zdałam sobie sprawę, że w prawdziwym życiu nie zwróciłabym na niego uwagi ze względu na wiek - wyznała.
Dodała, że będąc w willi uczestnicy randkowego show nie mieli dostępu do świata zewnętrznego, w związku z tym zdecydowanie bardziej przeżywali wszystko, co się działo.
Podczas pobytu w Grecji nie mieliśmy telefonów, telewizji ani żadnych innych zewnętrznych bodźców, także byliśmy bardzo skupieni na sobie. Pozostało nam tylko się zakochać w jednym z chłopaków. Wiem też, że te, co twierdziły, że są twarde i nic nie czuły, zakochały się również w jednym z chłopaków - powiedziała Amira.
W dalszej części wypowiedzi Amira porównała program do gry psychologicznej. Stanowczo zaznaczyła, że każdej dziewczynie serce do któregoś z panów zabiło mocniej mimo tego, że nie obwieszczały tego przed kamerami. Dodatkowo zaznaczyła, że w telewizji nie zostały wyemitowane wszystkie sceny i niektóre rzeczy mogły zostać powyrywane z kontekstów.
To jest gra psychologiczna, która w nas włączyła instynkty przetrwania i rywalizacji. Każda się zakochała w jakimś stopniu. Faktycznie Tom każdej coś naobiecywał, a Tomek niekoniecznie, ale tak musiało być. Gdyby panowie byli fair wobec dziewczyn, nie byłoby show. Ponadto trzeba pamiętać że pokazany jest jedynie urywek z danego dnia. Ja sama jestem w szoku, jak magia montażu jest potężna - wyznała Amira.
Spodziewaliście się takich przemyśleń? Wielki finał drugiej edycji programu "40 kontra 20" już 17 stycznia o godzinie 20:00 na antenie TVN 7.
Nie pałac ani nie apartament. Tak naprawdę wygląda dom Donalda Tuska
Królikowski pokazał się publicznie pierwszy raz od czasu rozwodu. Tak się zachowywał
Czwórka dzieci, pies na kolanach, a Hyży prowadzi i nagrywa relację. "To nie tylko kwestia łamania przepisów"
"Otworzyłem oczy, gdy auto było w rowie". Kierowca po raz pierwszy zabrał głos po śmierci Łukasza Litewki
Bliżej jej do Kwaśniewskiej niż do Dudy, ale Nawrocka buduje własny styl. To był rok przełomu
Po obejrzeniu tego programu zaczęłam robić porządki na strychu i w piwnicy. Znalazłam skarby warte konkretne pieniądze
To Karol Nawrocki wcina na śniadanie. Kucharz wygadał się, co dla niego przygotowuje
Kulisy zmian w "halo tu polsat". "Cichopek źle wypadła w badaniach"
"Uratował" dziecko przed upadkiem. Nagle wypalił: Nie chcę, żeby był Bidenem