Golcowie rozumieją fenomen Skolima? "Niejeden artysta pewnie mu zazdrości"

Skolim ma ogromną rzeszę fanów, ale nie brakuje też krytyków jego muzycznej działalności. O opinię na temat wokalisty mieliśmy okazję zapytać Łukasza i Pawła Golców.
Paweł i Łukasz Golcowie o Skolimie
Paweł i Łukasz Golcowie o Skolimie, KAPiF

Muzyka Skolima bije w Polsce rekordy popularności - na sam 2026 rok zaplanował ponad 500 koncertów. Jego działalność nie ogranicza się zresztą do nagrywania utworów i występów na scenie. Skolim prowadzi też stację benzynową, firmuje swoją twarzą parówki, a od niedawna również przybory szkolne. Czy działalność Skolima trafia do braci Golców? - Każdy ma swoich odbiorców i z tym się nie dyskutuje (...). Skolim ma teraz falę wznoszącą i taka jest rzeczywistość. Z tym nie dyskutujemy - powiedzieli w rozmowie z nami muzycy.

Zobacz wideo Co myślą o jego karierze?

Łukasz i Paweł Golcowie o Skolimie. Zwracają uwagę na jedno

Członkowie Golec uOrkiestra przyznali również, że jedni kochają muzykę Skolima, a do innych nie będzie ona trafiać. - On robi to prawdziwie, to jest z jego serca i to jest niesamowita historia - uznali. W rozmowie z Plotkiem zwrócili uwagę także na liczne biznesy muzyka. - Niejeden artysta pewnie mu zazdrości. A tutaj i ta stacja benzynowa, i te różne towary, które sprzedaje, to jest super. Ma smykałkę do biznesu w tym show-biznesie - usłyszeliśmy. 

Bracia Golcowie zaznaczyli jednak, że nie zamierzają iść drogą Skolima i nie planują wypuszczać na rynek sygnowanych własnym nazwiskiem produktów. - Sprzedajemy przede wszystkim swoje płyty, swoje koncerty, na tym się skupiamy. Póki co nie mamy nawet czasu na takie biznesy - przyznali. Łukasz i Paweł Golcowie zauważyli, że Skolim prawdopodobnie nie zajmuje się wszystkim sam. - Albo ktoś mu to prowadzi, albo jest tak ogarnięty, że umie tyle tych biznesów połączyć. To nie jest takie łatwe, bo doba ma przecież tylko 24 godziny - przekazali.

Skolim wystąpi na evencie Karola Nawrockiego. Magdalena Biejat gorzko podsumowała

Skolim jest jednym z artystów, którzy wystąpią podczas organizowanego przez Karola Nawrockiego w Juracie wydarzenia "Przyszłość.pl" skierowanego do osób w wieku 18-26 lat. Wybór wzbudził spore kontrowersje ze względu na fakt, że Skolim w ostatnim czasie znalazł się w centrum medialnej afery - podczas występu wykonał zawierający wulgarne treści utwór w obecności dzieci. O ocenę decyzji prezydenta poprosiliśmy Magdalenę Biejat. - Miałam lepsze zdanie o guście muzycznym prezydenta. Chciałabym, żeby istniała jakaś selekcja artystów, którzy za publiczne pieniądze grają na prezydenckich eventach, bo jednak jest to jakoś żenujące, że po śpiewaniu o spółkowaniu przy dzieciach dostaje takie zaproszenie - stwierdziła polityczka w rozmowie z Plotkiem. Więcej na ten tema przeczytasz w tym artykule.

Więcej o: