CNN zaliczyło wpadkę w materiale o Dolly Parton. Takie zdjęcie pokazano na antenie. "To chyba żart"

Dolly Parton zmarła 25 sierpnia w wieku 80 lat. Kilka dni po śmierci słynnej artystki, na antenie amerykańskiej telewizji doszło do sporej wpadki.
Dolly Parton
Fot. REUTERS/Mario Anzuoni

25 sierpnia doszły do nas smutne wieści od śmierci Dolly Parton. Siostrzeniec gwiazdy, Bryan Seaver, poinformował wówczas, że artystka odeszła w wieku 80 lat. - Dolly jest w rękach Jezusa, gdzie spotkała Carla (swojego męża - red.), rodziców i innych, których tak bardzo chciała spotkać w niebie - skomentował na zamieszczonym w sieci nagraniu. Artystkę zaczęli żegnać fani, jak i przedstawiciele mediów. W jednym z materiałów na temat Parton zaliczono jednak sporą wpadkę. 

Zobacz wideo Senyszyn o śmierci męża. "Teraz jest mi gorzej"

Dolly Parton pomylona w materiale CNN. "To chyba jakiś żart"

Do całej sytuacji doszło w programie "Laura Coates Live" na antenie CNN, w materiale korespondenta Shimona Prokupecza z Nashville. Gdy dziennikarz mówił o artystce, w tle puszczono montaż zdjęć gwiazdy country. Pośród fotografii fani zauważyli jednak, że na jednej z nich nie znajdowała się Parton, lecz jej sobowtórka - występująca w Las Vegas profesjonalnie jako naśladowczyni Dolly, Kelly Vohnn. Wielbiciele artystki od razu zareagowali i zabrali głos w mediach społecznościowych. "To chyba jakiś żart", "Jak mogli je pomylić?" - mogliśmy przeczytać pośród komentarzy. Stacja postanowiła odpowiedzieć.

"Żałujemy tego błędu i przepraszamy rodzinę Parton" - przekazało CNN w krótkim oświadczeniu. Do sprawy prędko odniosła się też sama Vohnn. Naśladowczyni gwiazdy skomentowała, że bardzo przeżyła śmierć Dolly, a wpadka stacji była dla niej niezręczna. Podkreśliła też, że nie wyraziła zgody CNN na wykorzystanie swojego zdjęcia w danym kontekście.

Tak Marek Sierocki mówił po śmierci Dolly Parton. "Coraz mniej jest takich prawdziwych gwiazd"

Śmierć Parton zszokowała opinię publiczną także w Polsce. W rozmowie z Plotkiem o odejściu artystki wypowiedział się Marek Sierocki. - Odeszła jedna z największych ikon światowej muzyki, nie tylko muzyki country, ale w ogóle światowego showbiznesu - mówił nam dziennikarz. - Miała ogromne zasługi dla popularyzacji muzyki country, ale to też aktorka, występowała w wielu filmach - wielka gwiazda. Coraz mniej jest takich prawdziwych wielkich gwiazd, które przez dekady potrafiły kreować przeboje, potrafiły nagrywać świetne płyty - opisał dalej Dolly. 

Więcej o tym przeczytacie w artykule: "Marek Sierocki o śmierci Dolly Parton. Przejmujące słowa. 'Jedna z największych ikon'".

Więcej o: