U Bieluszko wykryto nowotwór. Potrzebne były pieniądze. Tak dziś wygląda sytuacja aktorki

Hanna Bieluszko jakiś czas temu publicznie powiedziała, że zdiagnozowano u niej nowotwór. Potrzebne były środki na leczenie aktorki, więc założono specjalną zbiórkę. Jak teraz wygląda sytuacja aktorki i czy zebrano potrzebną kwotę?
Hanna Bieluszko
Fot. Facebook/Fundacja Votum; KAPIF

Hanna Bieluszko jest aktorką filmową i teatralną. Grała m.in. w takich produkcjach jak: "Akademia pana Kleksa", "Seksmisja" czy "Barwy szczęścia". Szersza publiczność doskonale zna ją dzięki roli doktor Reni Zakrzewskiej-Nowickiej w "M jak miłość".  2 kwietnia na oficjalnym fanpage'u Teatru im. Juliusza Słowackiego pojawił się wpis, w którym poinformowano, że aktorka zmaga się z "zabójczą chorobą", a jej organizm "poniósł ogromne uszkodzenia". Przedstawiciele teatru założyli zbiórkę na kosztowne leczenie i rehabilitację aktorki i prosili internautów o wpłaty. Niestety, teraz okazuje się, że nie wszystko poszło zgodnie z planem. 

Zobacz wideo Znany komentator dowiedział się, że ma nowotwór. "Dość dziwny ból"

Tak wygląda zbiórka na leczenie Hanny Bieluszko

W maju Hanna Bieluszko udzieliła wywiadu, w którym wyznała, że w 2023 roku zdiagnozowano u niej nowotwór jelita grubego, a po trzech latach doszło do nawrotu choroby. - Kiedy w eleganckim towarzystwie zaczynałam mówić o moim raku, czułam, jakbym zrobiła coś niestosownego. Taki bąk puszczony między kulturalnymi ludźmi, którzy zupełnie nie wiedzą, jak się zachować: skomentować czy lepiej udawać, że się nie usłyszało. Rak to jedno, ale rak jelita grubego... Bo ja mam raka jelita grubego, proszę państwa. A przecież "damy" nie tylko nie puszczają bąków, ale nawet nie mają jelita, zwłaszcza grubego - wyjawiła wówczas. 

Przyjaciele aktorki z Teatru im. Juliusza Słowackiego na początku kwietnia tego roku postanowili jednak pomóc aktorce i założyli zbiórkę potrzebną na jej leczenie i rehabilitację. Celem było zebranie prawie 202 tysięcy złotych. Początkowo ludzie chętnie wpłacali środki na zbiórkę, ale obecnie sytuacja się zmieniła. Zebrano 141 553 zł, czyli 70 procent potrzebnej kwoty. Ponadto ostatnie, pojedyncze wpłaty wpłynęły miesiąc temu. Opis zbiórki nie jest też aktualizowany, nie wiadomo więc, czy zebrane środki są wystarczające, by aktorka mogła poddać się leczeniu i rehabilitacji. 

Ilona Łepkowska o zbiórce na leczenie Hanny Bieluszko

W kwietniu, kiedy o zbiórce na leczenie aktorki było jeszcze głośno, Ilona Łepkowska wyraziła własne zdanie na temat pomocy, jakiej potrzebuje Bieluszko. "Hania nie jest celebrytką ani influencerką, jest głównie aktorką teatralną. Nie zarabia takich pieniędzy, które pozwalają pokryć koszty wielotygodniowej specjalistycznej rehabilitacji. Dlatego ta pomoc jest bardzo potrzebna" - mówiła w rozmowie z "Faktem" na temat wspomnianej zbiórki.

Więcej o: