Anna Tatarska to dziennikarka kulturalna i filmowa, której dużą rozpoznawalność przyniosła współpraca z "Dzień dobry TVN" i wywiady z gwiazdami światowego kina. Choć na Instagramie zwykle porusza tematy związane ze swoją pracą, co jakiś czas mówi również o prywatnych kwestiach. Anna Tatarska postanowiła zwrócić się do swoich obserwatorek przy okazji różowego października, miesiąca profilaktyki i świadomości raka piersi.
Anna Tatarska opublikowała zdjęcie sprzed ośmiu lat, na którym widać ślad po biopsji gruboigłowej. Jak podkreśliła, zamieściła je, ponieważ uważa, że w październiku warto do niego wrócić. "Ból podczas pobrania wycinka to jakaś trójka w skali 1-10. Chwila nieprzyjemnego ciągnięcia - nic w porównaniu z dwoma tygodniami czekania na wynik. Głowa wariuje. Czarne myśli naprawdę trudno odgonić" - przekazała dziennikarka.
W dalszej części wpisu Anna Tatarska wspomina, że zmianę wykryto u niej podczas kontrolnego badania. Po nim otrzymała pilne skierowanie. "Na USG poszłam rutynowo. Nie wyczułam nic w samobadaniu. Wciąż jeszcze karmiłam piersią, co na żadnym etapie nie było przeciwwskazaniem - ani do USG, ani do biopsji. (...) Badanie, śmiechy-chichy i nagle 'ta' mina. 'Coś jest', 'widoczna zmiana'. Sprawdzić, 'to pewnie nic', ale 'lepiej szybko'. Na skierowaniu: Pilne" - relacjonuje.
Na szczęście okazało się, że wyniki biopsji były dobre. "Ale nie musiało tak być. To mit, że rak piersi dopada panie po 60" - pisze Anna Tatarska. Dziennikarka zwróciła uwagę, że rak piersi dotyka również o wiele młodsze kobiety, a o rutynowym badaniu wciąż mówi się za mało. Dodała także, że sama zapisuje się na nie co rok. "Październik to miesiąc profilaktyki raka piersi. Ale dotykajcie, badajcie, sprawdzajcie przez cały rok" - zaznaczyła na koniec Anna Tatarska.
Przy okazji różowego października co rok wiele gwiazd przypomina o kontrolnych badaniach. - To nie tylko symboliczna różowa wstążka, ale przede wszystkim przypomnienie, jak ogromne znaczenie ma profilaktyka i wczesne wykrywanie zmian - skomentowała w rozmowie z Plotkiem Ada Fijał. - W medycynie czas ma znaczenie. Regularne badania i bycie czujnym na sygnały wysyłane przez organizm (których warto słuchać) oraz odpowiednio wczesna diagnostyka mogą naprawdę wiele zmienić, a często nawet uratować życie. Nie odkładajmy badań na później. Znajdźmy na nie czas tak samo, jak znajdujemy go na wszystkie inne rzeczy, które robimy dla siebie i innych - dodała i podkreśliła, aby namawiać się do tego wzajemnie. - Przypomnij mamie, siostrze i przyjaciółce. A przede wszystkim pamiętaj o sobie - podsumowała Ada Fijał.
Dziennikarka nie wytrzymała podczas wywiadu z Żukowską. "Polecam nastawić budzik wcześniej"
Bagi ma 25 lat i milionowe biznesy. Na same pensje pracowników idzie zawrotna kwota
Grał Basię w "M jak miłość", dziś krytykuje warunki na planie. Produkcja odpowiada
Prokop zakpił z biznesu Chajzerów. Wystarczył krótki komentarz
Rosati zapytana o rywalizację z Bachledą-Curuś. Nie gryzła się w język. Tak podsumowała ich relację
Agata Kulesza mocno o traktowaniu Heleny Englert. "To jest paskudne"
Olejnik apeluje do Nawrockiego ws. aborcji. Padły słowa o Marii Kaczyńskiej
Wystarczyło jedno pytanie dziennikarki. Trumpowi znowu puściły hamulce
Chajzer handluje życzeniami, ale o tym nie pomyślał. Będzie miał problemy?